"Już w kwietniu ostrzegaliśmy Prezydenta @trzaskowski_ przed katastrofą. Od ponad roku (!) @WodyPolskie wnioskują o przedstawienie raportu z prac przy budowie awaryjnego przesyłu. Pisma pozostają bez odpowiedzi, a MPWiK od 12 mcy nie wystąpiło do Wód Polskich o jakiekolwiek zgody" - napisał we wtorek na Twitterze Dworczyk.

Reklama

Szef Kancelarii Premiera zamieścił ponadto dwa pisma z kwietnia i czerwca br., które do Rafała Trzaskowskiego przesłał prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

W pierwszym piśmie datowanym na 29 kwietnia, Daca zwraca uwagę, że służby podległe prezydentowi nie przedstawiły opinii publicznej "rzeczowej analizy sytuacji i wskazania konkretnych przyczyn, które przyczyniły się do tej fatalnej w skutkach awarii". Chodzi o ubiegłoroczną awarię systemu przesyłu ścieków do oczyszczalni "Czajka".

Szef Wód Polskich dodał w tym piśmie, że jego zaniepokojenie wynika przede wszystkim z panującej suszy. "W związku z deficytem wody oraz alarmująco niskim stanem Wisły, kolejna potencjalna awaria, skutkująca niekontrolowanym zrzutem ścieków do wód, mogłaby mieć katastrofalne skutki dla wielu ekosystemów. Włączając to również skażenie wód Bałtyku" - podkreślił w piśmie Daca.

W kwietniowym piśmie Daca pyta ponadto o deklarowaną budowę drugiej nitki rurociągu pod dnem Wisły mającej przesyłać ścieki do "Czajki". Apelował o przekazanie informacji, na jakim etapie jest ta inwestycja.

Podobny wydźwięk ma pismo Dacy datowane na 8 czerwca. Przyznaje on w nim, że stołeczny MPWiK przedstawił Wodom Polskim informację o przeprowadzonej kontroli po zakończeniu prac naprawczych i dokonanym przeglądzie eksploatacyjnym. Szef Wód Polskich zaznaczył jednak, że przekazana odpowiedź nie stanowi oczekiwanej przez niego informacji nt. podjętych działań zaradczych oraz etapu, na jakim znajduje się inwestycja związana z alternatywnym przesyłem ścieków.

W czerwcowym piśmie Daca dodał, że z końcem maja kończy się pozwolenie wodnoprawne dot. wprowadzania do Wisły ścieków komunalnych z przelewu burzowego kanalizacji znajdującego się po lewostronnej części Warszawy. "Bez zabezpieczenia alternatywnego rurociągu do przesyłu ścieków nie będzie możliwe uzyskanie kolejnego" - zaznaczył.

Tweet szefa KPRM to odpowiedź na wpis rzeczniczki stołecznego ratusza Karoliny Gałeckiej, która pytała, o jakich zaleceniach ws. "Czajki" mówił wcześniej Dworczyk na konferencji prasowej, do których rzekomo po zeszłorocznej awarii nie zastosowało miasto.

- Szkoda, że po roku od tamtej awarii dochodzi do kolejnej awarii. Według informacji, które otrzymywaliśmy jako ministrowie - minister obrony, środowiska czy minister gospodarki - wiemy, że zalecenia, które były przekazywane do MPWiK, nie zostały zrealizowane - mówił Dworczyk.

We wtorek w kancelarii premiera odbyło się spotkanie sztabu kryzysowego. Po jego zakończeniu szef KPRM potwierdził, że zapadła decyzja, iż wojsko zbuduje tymczasowy most pontonowy na Wiśle, który będzie podtrzymywał alternatywny rurociąg odprowadzający ścieki do oczyszczalni "Czajka".

Prezydent stolicy informował, że koszty budowy mostu, jak i położenia rur, mają spaść na miasto. Wskazywał, że podczas ubiegłorocznej awarii budowa mostu pontonowego kosztowała 40 mln zł.

Trzaskowski zapewniał ponadto, że miastu zależy, aby bardzo szybko doprowadzić do awaryjnego rozwiązania przecisku pod Wisłą. - Wygląda na to, że będziemy to w stanie zrobić w ciągu kilku miesięcy i żeby jak najszybciej zatamować zrzut ścieków ozonowanych do Wisły - mówił.

Reklama

We wtorek Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków służbowych przez urzędników po awarii w oczyszczalni "Czajka".

O awarii kolektora przesyłającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" i prowadzonym w związku z tym zrzucie ścieków do Wisły prezydent stolicy Rafał Trzaskowski poinformował w sobotę. Poprzednia awaria oczyszczalni "Czajka", w efekcie której nieczystości płynęły do rzeki, miała miejsce rok temu.