Prezydent stolicy poinformował, że ratusz zwrócił się do premiera o pomoc w budowie mostu pontonowego na Wiśle w związku z awarią oczyszczalni. Ten most pontonowy zostanie postawiony przez wojsko, natomiast cała reszta, jeśli chodzi o organizację całego procesu, przerzucenia rur, spoczywa na nas - powiedział Trzaskowski.

Reklama

Rządzący powiedzieli, że oczywiście nam pomogą, jeśli chodzi o ekspertyzy, prześledzenie tych doświadczeń, które mieli rok temu, natomiast tym razem proszą nas po pierwsze o nadzór i wykonanie tego wszystkiego poza mostem, który zostanie postawiony przez wojsko, oraz o poniesienie kosztów związanych z mostem pontonowym - dodał.

Jak zaznaczył, prokuratura zaczęła postępowanie. Będziemy jednak współpracowali ze wszystkimi służbami państwa, żeby wyjaśnić, co się stało w Czajce. Będzie tak, jak przed rokiem, kiedy awarię badały m.in. prokuratura, CBA i NIK. Pracujemy teraz usiłując naprawić projekt, który został przed laty źle przygotowany - podkreślił prezydent Warszawy.

Zgodnie z ustaleniami spotkania, wojsko ma wybudować most pontonowy, który będzie podtrzymywać alternatywny rurociąg odprowadzający ścieki do "Czajki". Tutaj Ministerstwo Obrony Narodowej ten proces będzie oczywiście w sposób naturalny koordynowało, przy czym miasto musi najpierw dopełnić formalności, związane z uzyskaniem stosownych zgód, od momentu uzyskania tych formalności w ciągu trzech dni polskie siły zbrojne są gotowe rozpocząć stawianie takiego mostu - wyjaśnił Dworczyk.

Szef KPRM zaznaczył, że most pontonowy, ze względu na warunki atmosferyczne, będzie mógł funkcjonować mniej więcej do połowy listopada.

Dworczyk poinformował ponadto, że miastu przekazana zostanie dokumentacja oraz elementy, które użyto w zeszłym roku do budowy mostu pontonowego przy okazji poprzedniej awarii rurociągu. Dodał, że do dyspozycji miasta będą też eksperci, inżynierowie, którzy nadzorowali i planowali tamta budowę.

To, co należy podkreślić, to to, że zarówno koszty związane ze stawianiem mostu pontonowego, jak i oczywiście koszty rur, dokumentacji, (...) i utrzymanie później tej instalacji, to są koszty, które będzie musiało pokryć miasto stołeczne Warszawa - powiedział szef kancelarii premiera.