Decyzją Prezydium Sejmu zaplanowane pierwotnie na dwa dni posiedzenie Sejmu zostało skrócone do jednego dnia, okrojony został także porządek obrad. Wprowadzono też limit 55 posłów, którzy mogą być obecni na sali plenarnej.

Reklama

Prowadzący obrady wicemarszałek Terlecki podkreślił na początku posiedzenia, że Prezydium Sejmu jednogłośnie przyjęło zalecenie, aby wszyscy posłowie obecni na sali plenarnej i w innych salach używali maseczek. Dodał, że wszystkie kluby i koło poselskie otrzymały też informację o limicie osób, które mogą być obecne na sali plenarnej.

Terlecki zauważył, że jeden z posłów Konfederacji jest bez maseczki, a ponadto limit osób przypadający na Konfederację został naruszony, bo są dwie osoby z tego ugrupowania a nie jedna.

Bez maseczki za sali plenarnej był poseł Konfederacji Grzegorz Braun. - Chcę poinformować pana posła, że kieruję wniosek do komisji etyki poselskiej o narażanie innych osób posłów na niebezpieczeństwo - powiedział Terlecki.

Dodał, że na salę weszli kolejni posłowie Konfederacji, którzy - jak mówił - tym samym złamali limit ustalony przez Prezydium Sejmu. - W związku z tym będę wnioskował o ukaranie tych posłów karami finansowymi - zapowiedział Terlecki.

Poseł Konfederacji Jakub Kulesza, który też był bez maseczki, domagał się od Terleckiego podania podstawy prawnej ws. obowiązku noszenia maseczek. - Poprosiliśmy wczoraj o podstawę prawną, dostaliśmy pismo, z którego wynika, że nie ma obowiązku noszenia masek - powiedział Kulesza.

Terlecki stwierdził, że nie udzielił Kuleszy głosu. - Będziecie panowie ukarani finansowo za łamanie ustaleń Prezydium Sejm - zapowiedział wicemarszałek.