Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski: Prezydent chce zrobić z Polski Izrael

10 sierpnia 2008, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"PiS i prezydent chcą zrobić z Polski Izrael" - grzmi Radosław Sikorski. Szef MSZ zdradza, że prezydent zgodzi się na tarczę antyrakietową w Polsce w zamian za cztery miesięczne wizyty baterii rakiet Patriot w roku. "To za mało" - mówi. "USA obiecały chronić Polskę całym swoim systemem obrony" - ujawnia tymczasem główny negocjator strony polskiej Witold Waszczykowski.

Szef MSZ zdradził, że rząd zabiega o stałą obecność 96 rakiet Patriot w Polsce. Tylko pod takim warunkiem zgodzi się na budowę wyrzutni rakiet, która będzie częścią amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

Przekonywać musi jednak nie tylko stronę amerykańską, ale także prezydenta, który uważa, że umieszczenie tarczy na terenie Polski nie wymaga aż takich zabezpieczeń.

"Prezydent gotów był się zgodzić na umieszczenie w Polsce tarczy w zamian za cztery miesięczne wizyty baterii Patriot w Polsce w przyszłym roku. Natomiast rząd uważa, że takie wizyty - tylko w przyszłym roku - nie wzmocniłyby naszego bezpieczeństwa" - mówi "Wprost" Sikorski.

"PiS i prezydent uważają, że tarcza jest samym dobrem, które trzeba brać na każdych warunkach uważają, że tarcza jest samym dobrem, które trzeba brać na każdych warunkach" - dodaje szef MSZ. "To stanowisko mieści się w projekcie, który skrótowo można określić jako chęć zrobienia z Polski Izraela nad Wisłą. Tylko obawiam się, że Stany Zjednoczone nie widzą potrzeby wsparcia Polski tak, jak wspierają Izrael. Zresztą Polska ma przyjaźniejsze środowisko międzynarodowe od Izraela i nie powinniśmy aspirować do roli państwa frontowego" - stwierdził minister.

Tymczasem w rozmowie z "Newsweekiem" główny negocjator strony polskiej Witold Waszczykowski ujawnia, że wynegocjował umowę, która gwarantuje Polsce bezpieczeństwo.

"Oprócz projektu umowy z Waszyngtonu przywiozłem także inny, ważny dokument: deklarację współpracy polityczno-wojskowej między Polską a USA. Ta deklaracja zawierała zapis, że Stany i Polska powołają radę konsultacyjną na szczeblu wiceministrów obrony i spraw zagranicznych. Kluczowe było to, że Amerykanie zobowiązali się objąć Polskę całym swym systemem obrony przed atakiem rakietami balistycznymi. Poza tym mieliśmy mieć swojego łącznika w dowództwie systemu antyrakietowego w USA" - zapewnia Waszczykowski.

Zdaniem polskiego negocjatora to windowało by nas relacji z USA, na poziom który mają Wielka Brytania, Izrael czy Turcja.

Dlaczego zatem rząd USA daje tak daleko idące gwarancje bezpieczeństwa, a nie chciał przekazać stronie polskiej rakiet Patriot? "Amerykanie uważają, że zbędne jest wydawanie miliardów dolarów na <patrioty>, skoro oni dają nam gwarancje bezpieczeństwa. Dla nich naturalne jest, że gdyby doszło do sytuacji zagrożenia Polski, choćby ze strony Rosji, to rozpoczną działania prewencyjne" - mówi Waszczykowski.

Negocjator nie zostawia przy okazji suchej nitki na rządzie Donalda Tuska. "Premier nie ma zrozumienia dla tarczy antyrakietowej. Rozmawiałem z nim długo w cztery oczy i tłumaczyłem koncepcję obrony NATO-wskiej. Słowem się nie odezwał. Potem wchodzili do niego Arabski i Nowak i oznajmiali, że 53 procent społeczeństwa nie chce tarczy, więc nic nie stracimy jak jej nie będzie" ujawnia w "Newsweeku" Waszczykowski. Jego zdaniem interes polityczny miał pierwszeństwo nad bezpieczeństwem państwa.

"Przysłuchiwałem się dyskusjom i odniosłem wrażenie, że interes polityczny miał pierwszeństwo nad bezpieczeństwem państwa. Podczas rozmów w gronie Donald Tusk - Radosław Sikorski - Sławomir Nowak padały opinie, że nie do przyjęcia jest taki projekt, który w opinii publicznej może zostać odebrany jako dzieło prezydenta" - mówi tygodnikowi polski negocjator.

"Uważam, że tego typu wypowiedzi dyskwalifikują Witolda Waszczykowskiego. Nie wyobrażam sobie, aby w świecie dyplomatycznym panował zwyczaj opowiadania dziennikarzom plotek." - mówi Iwona Śledzińska - Katarsińska z PO. A Tadeusz Iwiński z SLD dodaje: "To jest dyskwalifikacja dla pana Waszczykowskiego. To tylko potwierdza, że miał rację minister Cimoszewicz, odwołując go przed laty z ambasady w Teheranie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj