Wicerzecznik PiS podkreślał, że o powiązanie praworządności z budżetem toczy się spór między Polską, Węgrami a Komisją Europejską. Samą praworządność określił jako pojęcie "nieostre, polityczne i uznaniowe".
- ocenił Fogiel.
- mówił.
Zastępca rzecznika PiS zaznaczył, że Polska nie zgodzi się, żeby decyzje dotyczące reform m.in. w zakresie sądownictwa "zapadały poza Polską".
- powiedział Fogiel.
- dodał.
Zapewnił, że rząd będzie domagać się respektowania tych ustaleń, które zostały przyjęte podczas szczytu RE latem.
W ubiegłym tygodniu wypracowane zostało między prezydencją niemiecką a Parlamentem Europejskim porozumienie w sprawie mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z praworządnością, które zostało skrytykowane przez rządy Polski i Węgier.
Polityczne porozumienie ws. wieloletniego budżetu musi zostać jeszcze przegłosowane przez komisję budżetową PE, a później cały Parlament Europejski oraz zostać jednomyślnie przyjęte przez państwa członkowskie w Radzie UE. Decyzja dotycząca rozporządzenia, które mówi o uzależnieniu dostępu do środków od praworządności podejmowana jest w Radzie UE większością kwalifikowaną.
Liczący 750 mld euro fundusz odbudowy został uzgodniony na lipcowym szczycie w Brukseli. Porozumienie zakłada, że będzie się na niego składało 390 mld w dotacjach i 360 mld euro w pożyczkach.
Z przedstawionych wyliczeń wynika, że na lata 2021-2022 Polsce przypadnie 18,9 mld euro, natomiast w 2023 r. dodatkowe do 4,1 mld euro. Ta ostatnia kwota będzie jednak ostatecznie uzależniona od wskaźników bezrobocia w Polsce.