Jak podaje Kantar, nieco ponad jedna czwarta Polaków (28 proc.) nie widzi problemu w związku ze zmianą ugrupowania przez posłów w trakcie trwania kadencji. Zdaniem ponad połowy respondentów (56 proc.) takie działania nie są odpowiednie oraz powinny nieść za sobą konsekwencje. 16 proc. respondentów nie było w stanie udzielić odpowiedzi na to pytanie.

Reklama

Z sondażu wynika, że w zmianie barw partyjnych przez posłów częściej nie dostrzegają problemu mężczyźni (30 proc.), badani w wieku 25-34 lat (34 proc.), osoby o wykształceniu podstawowym (35 proc.), zamieszkujący miasta liczące 20-100 tys. mieszkańców (33 proc.) oraz niezainteresowani polityką (31 proc).

Negatywne stanowisko wobec takiej postawy prezentują częściej respondenci o wyższym wykształceniu (63 proc.), pochodzący z miast powyżej 500 tys. mieszkańców (66 proc.), bardzo zainteresowani polityką (69 proc.) oraz zwolennicy Koalicji Obywatelskiej (67 proc.)

Posłowie KO przechodzą do Polski 2050

"Kilka dni temu jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej poinformował o przejściu do Polski 2050. Nie był to pierwszy taki przypadek, i co jakiś czas zdarza się, że poseł lub senator zmienia klubowe barwy. Wszystkie te sytuacje budzą uzasadnione wątpliwości wyborców. Z naszego badania wynika, że ponad połowa Polaków nie akceptuje transferów parlamentarzystów pomiędzy partiami. Polski system wyborczy zbudowany jest w taki sposób, że wyborcy oddają głosy na listy wystawiane przez partie polityczne. Sprawia to, że duża część głosujących nie zwraca za bardzo uwagi na to, którego kandydata z listy popierają i np. stawia krzyżyk przy pierwszym nazwisku na liście" - czytamy w komentarzu do badania.

Podkreślono w nim, że choć muszą wskazać konkretnego kandydata, wyborcy mają poczucie, że zagłosowali na partię i oczekują realizowania jej programu.

"To powoduje, że ludzie czują się oszukani, gdy parlamentarzysta, zamiast wspierać swoje ugrupowanie, przechodzi do innego. W przypadku powstawania nowych i szybko zyskujących zwolenników ugrupowań, takich jak Polska 2050 Szymona Hołowni, transfery międzypartyjne nasilają się. Nowa partia kusi i stara się pozyskać liczących się działaczy. To jednak nie jest społecznie akceptowane, bo odbierane przede wszystkim jako próba zapewnienia sobie dobrego miejsca w +nowym rozdaniu+. Z podobnych powodów nie zyskują aprobaty zmiany barw dokonywane przez polityków obecnej partii rządzącej" - podsumowuje ekspert Kantar.

Sondaż Kantar został przeprowadzony techniką wywiadów bezpośrednich, wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 9-14 kwietnia na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1006 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat.