Dziennik Gazeta Prawana logo

Fogiel o raporcie NIK ws. wyborów korespondencyjnych: Nie obawiamy się żadnych kontroli

30 kwietnia 2021, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Radosław Fogiel
<p>Radosław Fogiel</p>/Agencja Gazeta
Nie obawiamy się żadnych kontroli, nie mamy sobie nic do zarzucenia. Uważam, że decyzja premiera w sprawie organizacji wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym była wówczas słuszna i niezbędna - ocenił w piątek wicerzecznik PiS Radosław Fogiel pytany o raport NIK w tej sprawie.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś zapowiedział na 18 maja publikację raportu NIK ws. wyborów korespondencyjnych, które według doniesień medialnych Izba ocenia jako nielegalne, a winę za to mają ponosić premier Mateusz Morawiecki i szef KPRM Michał Dworczyk.

Kontrola NIK

Fogiel, który w piątek był gościem w Poranku Rozgłośni Katolickich "Siódma-Dziewiąta", został zapytany, czy PiS obawia się wyników kontroli NIK. powiedział.

Dodał, że ważny jest ubiegłoroczny kontekst kwestii organizacji wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym, bo wówczas epidemia uniemożliwiała organizację wyborów w sposób klasyczny, a także był oblig konstytucyjny dla władz państwa dla zorganizowania wyborów, bo kończyła się kadencja prezydenta Andrzeja Dudy.

Na uwagę o podnoszonych zarzutach braku podstawy prawnej do wydania decyzji o zorganizowaniu powszechnych wyborów w trybie korespondencyjnym, Fogiel odpowiedział, że KPRM dysponuje opiniami prawnymi i analizą, która pozwoliła takie decyzje podjąć.

 - powiedział zastępca rzecznika PiS.

Oświadczenie Banasia

W audycji przywołano także słowa prezesa NIK, który po wejściu funkcjonariuszy CBA do domu jego syna w związku ze śledztwem dotyczącym m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia, mówił, że jest to odpowiedź na ujawnione wcześniej przez media wyniki kontroli ws. wyborów korespondencyjnych, ocenił takie metody jako "bolszewickie" oraz że w państwie rządzą służby a nie premier.

Fogiel odnosząc się do tych słów powiedział, że postępowanie toczy się od wielu miesięcy i to przeszukanie sprzed kilku dni jest realizowane w ramach tego postępowania.

 - mówił wicerzecznik PiS. ironizował.

Podstawą śledztwa prowadzonego od półtora roku przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku, a dotyczącego oświadczeń majątkowych Mariana Banasia, są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły od grupy posłów opozycji, w tym m.in. posła Jana Grabca (Koalicja Obywatelska), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Na początku marca ub. roku CBA dołączyło kolejne własne zawiadomienie.

W sprawie nikomu dotąd nie postawiono zarzutów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj