Zarząd Krajowy PO podjął w piątek decyzję o wykluczeniu z partii dwóch posłów: Pawła Zalewskiego i Ireneusza Rasia. Obaj w ostatnim czasie krytykowali publicznie działania władz partii. Sygnowali także list ponad 50 parlamentarzystów PO i KO, w którym znalazł się m.in. apel o zmiany w Platformie.
"Decyzja nie do zaakceptowania"
Inspiratorką tego listu i przedstawicielką sygnatariuszy jest szefowa parlamentarnego Zespołu ds. Naprawy Rzeczypospolitej Joanna Kluzik-Rostkowska (KO). W rozmowie z PAP bardzo negatywnie oceniła decyzję zarządu.
- - powiedziała PAP Kluzik-Rostkowska.
- - dodała.
Zaznaczyła, że list ponad 50 parlamentarzystów został napisany z troską o kondycję PO, a także po to, żeby łączyć. - - podkreśliła Kluzik-Rostkowska.
Jej zdaniem oburzająca jest forma tej decyzji zarządu PO, bo "nawet nikt się nie pofatygował, aby porozmawiać z Rasiem czy Zalewskim". - - oceniła.
Dodała, że wyrzucenie akurat tych dwóch posłów, którzy są kojarzeni z konserwatywnym skrzydłem partii, powoduje też, że zarzuty o skręt Platformy w lewo są jeszcze bardziej uzasadnione. - - powiedziała Kluzik-Rostkowska.
Wycofanie decyzji realne?
- - powiedziała Kluzik-Rostkowska.
- - podkreśliła posłanka.
Poinformowała, że jako przedstawicielka sygnatariuszy piątkowego listu, pod którym podpisali się kolejni parlamentarzyści - senatorowie Adam Szejnfeld, Beniamin Godyla i Janusz Gromek (obecnie jest to więc "list 54") - zaproponowała Borysowi Budce wstępnie spotkanie w środę wieczorem.
W ubiegłym tygodniu grupa parlamentarzystów PO i KO przygotowała list otwarty do swych kolegów partyjnych i klubowych, w którym apeluje o podjęcie "poważnej debaty", prowadzącej do "wieloaspektowej przemiany wewnętrznej". "Bez daleko idących zmian nie mamy szans utrzymania pozycji lidera opozycji, a w przyszłości wygrania wyborów" - przekonują autorzy listu.
List adresowany był do "parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej". Pod listem podpisanych było pierwotnie 51 parlamentarzystów w tym m.in. były lider partii Grzegorz Schetyna oraz obecny wiceprzewodniczący PO Bartosz Arłukowicz i szef senackiego klubu KO Marcin Bosacki, a także b. szef klubu PO Sławomir Neumann.
Bosacki: Jestem zszokowany
Przyjmuję decyzję o wykluczeniu z PO posłów Ireneusza Rasia i Pawła Zalewskiego ze zdziwieniem, wręcz jestem nią zszokowany, jeśli jest prawdą, że powodem do niej było kilka wypowiedzi krytycznych wobec lidera naszej partii - powiedział szef klubu senackiego KO Marcin Bosacki.
Bosacki był proszony w piątek w TVN24 o ocenę decyzji Zarządu Krajowego PO o wykluczeniu z partii posłów Ireneusza Rasia i Pawła Zalewskiego za działanie na szkodę Platformy, polegające na wielokrotnym kwestionowaniu decyzji władz PO.
Senator KO pytany, jak przyjmuje tę decyzję odparł: .
- - dodał senator.
Podkreślił, że z Zalewskim współpracował w sekretariacie zagranicznym PO i razem z nim pisał program polityki zagranicznej PO.
- - podkreślił Bosacki.
Dodał, że "tego typu łączącej nawet czasem rzeczywiście dalekie od siebie postawy taktyki politycznej oczekuje od swojej partii".
Kropiwnicki: Zalewski dawno postawił się poza PO
Paweł Zalewski dawno postawił się poza Platformą Obywatelską totalną krytyką; zabierał głos w mediach, a milczał podczas obrad gremiów statutowych - mówił w piątek Robert Kropiwnicki z zarządu PO, tłumacząc w Polsat News decyzję o wykluczeniu z partii dwóch posłów z PO.
- - powiedział Kropiwnicki.
Przyznał, że wniosek szefa PO Borysa Budki został przez zarząd uwzględniony "po wielu godzinach dyskusji na zarządzie krajowym".
- - zaznaczył Kropiwnicki.
- - podkreślił polityk. - - dodał polityk PO.
Dopytywany, czy podobny los może spotkać pozostałych sygnatariuszy listu ponad 50 parlamentarzystów, zaprzeczył. - - powiedział Kropiwnicki.
Filipiak: Raś uderzał w dobre imię partii
Przed posiedzeniem Zarządu Krajowego PO wysłaliśmy list do władz partii z wnioskiem o wykluczenie posła Ireneusza Rasia; jego wypowiedzi uderzały w dobre imię partii i w jej przywództwo - powiedział PAP wiceszef krakowskich struktur PO Szczęsny Filipiak.
Filipiak powiedział w piątek PAP, że był twórcą listu do władz PO z wnioskiem o wykluczenie z partii Rasia. Jak dodał, pod listem podpisało się ponad 50 małopolskich i krakowskich działaczy Platformy, w tym m.in. szefowie powiatów, krakowscy radni i przewodniczący dzielnic oraz szeregowi członkowie partii.
Jak zaznaczył Filipiak, sygnatariusze listu "od miesięcy mieli dość medialnych wypowiedzi posła Ireneusza Rasia, które uderzają tak w dobre imię partii, jak i w ogóle w przywództwo PO".
- - podkreślił.
- - powiedział wiceszef krakowskich struktur PO.
Jak dodał, nie chodzi tylko o ostatnie wypowiedzi Rasia nt. listu parlamentarzystów PO, ale również o "praktycznie całkowity brak zaangażowania Rasia w struktury krakowskie i brak jakiejkolwiek pracy (w regionie)".
- - powiedział Filipiak.
Zaznaczył, że Raś wypowiadał się np. w kwestii aborcji wbrew stanowisku PO. - - oświadczył Filipiak.