Dziennik Gazeta Prawana logo

Wizyta Merkel w USA. "Obstaje przy NS2 mimo wielkiego kosztu politycznego"

12 lipca 2021, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
kanclerz Angela Merkel
<p>kanclerz Angela Merkel</p>/ShutterStock
Kanclerz Niemiec Angela Merkel w czwartek spotka się z prezydentem USA Joe Bidenem w Waszyngtonie. Gazociąg Nord Stream 2 pozostaje spornym tematem w relacjach obu krajów, który trzeba rozwiązać, by scementować ich ponowne zbliżenie. Dlaczego więc Merkel tak mocno trzyma się tego projektu mimo wielkiego kosztu politycznego dla RFN? - pisze tygodnik "Der Spiegel".

Nord Stream 2, obok tunelu pod cieśniną Fehmarn, "jest największym i najbardziej kontrowersyjnym projektem budowlanym na Morzu Bałtyckim". 

 - pisze tygodnik "Spiegel".

Biden, podobnie jak jego poprzednik Donald Trump, "jest bardzo niechętny temu projektowi, ponieważ łączy on Berlin z Moskwą, a Amerykanie chcieliby sami sprzedawać gaz", jednak "w przeciwieństwie do Trumpa nowemu prezydentowi USA zależy na dobrych stosunkach z Niemcami" - zauważa tygodnik. Potrzebuje on niemieckiego rządu w swojej twardej polityce wobec Chin, dlatego w maju wstrzymał się z nałożeniem sankcji na spółkę Nord Stream 2 AG - przypomina.

Ustępstwo wobec Waszyngtonu

W ocenie gazety Merkel "zdaje sobie sprawę, że kwestia ta nadwyręża relacje", a "Berlin musi pójść na ustępstwa wobec Waszyngtonu, aby pokazać, że poważnie myśli o dobrych stosunkach".

Jak mogłoby wyglądać takie ustępstwo?  - pisze "Spiegel".

Nie jest jasne, dlaczego wbrew krytyce ze strony własnej partii i władz w Waszyngtonie Merkel "tak bardzo trzyma się tego projektu - zwłaszcza że istnieją wątpliwości, czy Nord Stream 2 jest niezbędny z punktu widzenia niemieckich dostaw gazu", a w UE wobec tego przedsięwzięcia "istnieje duży opór" - podkreśla "Spiegel".

Ostre protesty 

Rurociąg, który pozwoli Rosji ominąć Ukrainę jako kraj tranzytowy, doprowadził do ostrych protestów, zwłaszcza w Europie Wschodniej. ocenia tygodnik.

Merkel napotkała też opór we własnej partii (CDU). Przewodniczący komisji spraw zagranicznych CDU w Bundestagu Norbert Roettgen wezwał do wstrzymania budowy Nord Stream 2 po próbie otrucia rosyjskiego polityka opozycyjnego Aleksieja Nawalnego - przypomina gazeta.

Zdaniem tygodnika "kanclerz nie przedstawiła przekonującego uzasadnienia dla swojego stanowiska". Prawdopodobnie "to splot czynników skłonił Merkel do forsowania Nord Stream 2" - uważa "Spiegel".

- zauważa tygodnik.

Analiza zysków i strat "mogłaby jednak ostatecznie wypaść dla Niemiec negatywnie, swoim zachowaniem rząd niemiecki nie przysporzył sobie przyjaciół w Brukseli" - pisze gazeta i cytuje wypowiedź ministra spraw zagranicznych Luksemburga Jeana Asselborna: "Wielu w UE jest wściekłych".

Niechęć wywołana budową gazociągu "może kosztować Niemcy utratę wpływów w Europie" - ocenia "Spiegel", wskazując, że "Merkel odczuła to ostatnio na szczycie UE pod koniec czerwca". Wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem "zaskoczyła inne kraje, proponując spotkanie na szczycie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, po raz pierwszy od aneksji Krymu w 2014 roku (...) plan storpedowały głównie Polska i kraje bałtyckie".

Obecnie uważa się za pewne, że rurociąg zostanie ukończony, otwartą kwestią jest natomiast, jak długo będzie działał.  - podkreśla "Spiegel".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj