W opublikowanej w poniedziałek rozmowie z rzymską gazetą Gowin odniósł się do sporów z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej na tle reform sądownictwa. Wyraził opinię, że "zakres kompetencji TSUE to temat budzący ożywioną dyskusję w coraz liczniejszych krajach Europy".
i - zadeklarował.
Na uwagę, że przedstawiciele polskiego rządu "systematycznie atakują UE, ale i chętnie korzystają z jej funduszy", odparł:
- wyjaśnił.
Reforma sądownictwa i telewizji
W sprawie reformy sądownictwa Gowin zaznaczył, że zdystansował się od niej, ponieważ "została przeprowadzona bez koniecznego dialogu z sędziami". - ocenił.
Wicepremier powiedział, że w podobny sposób wyraził swoją opinię na temat "reformy telewizji"; nawiązał w ten sposób do tzw. ustawy medialnej. Podkreślił, że propozycja ta "jest postrzegana jako wymierzona przeciwko jednej stacji telewizyjnej (TVN - PAP), krytykującej obecny rząd".
dodał.
Ministra rozwoju, pracy i technologii zapytano też o list 200 przedstawicieli polskiego społeczeństwa, w tym naukowców, do Komisji Europejskiej z prośbą o pomoc "przeciwko zbyt autorytarnemu dryfowi polskiego rządu".
- odpowiedział.
Odnosząc się do sytuacji środowisk LGBT podkreślił:
- dodał Gowin.
Jak wskazał, "Polska ma za sobą 50 lat rządów i cenzury komunistycznej, jesteśmy wrażliwi na wartości takie jak wolność słowa i myśli".
Pytany o opinię o ustawie antyaborcyjnej odparł:
- oświadczył Jarosław Gowin.