Dziennik Gazeta Prawana logo

Mogło dojść do oszustwa ws. wsparcia dla narodowców? Resort odpowiada

20 października 2021, 13:00
[aktualizacja 20 października 2021, 13:38]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Konferencja prasowa poslów Jonskiego i Szczerby w sprawie mapy nepotyzmu
<p>Poseł Dariusz Joński i poseł Michał Szczerba</p>/Agencja Gazeta
Posłowie KO: Dariusz Joński i Michał Szczerba zarzucają resortowi kultury, że mogło dojść do oszustwa ws. dotacji dla stowarzyszeń związanych z Robertem Bąkiewiczem. "To kreowanie faktów medialnych" - odpowiada resort.

Posłowie KO zapowiedzieli w tej sprawie wniosek o kontrolę NIK i nie wykluczyli zawiadomienia do prokuratury. Joński i Szczerba przypomnieli na środowej konferencji prasowej, że od początku września prowadzą kontrolę poselską, która ma wykazać skalę wsparcia, jaką Prawo i Sprawiedliwość udziela organizacjom nacjonalistycznym. W środę zaprezentowali dokumenty, które - według nich - świadczą o tym, że w resorcie kultury mogło dojść do oszustwa po to, by określone organizacje, związane z Robertem Bąkiewiczem, mogły otrzymać wsparcie finansowe.

Chodzi m.in. o Stowarzyszenie Straż Narodowa, które - jak przypomniał Szczerba - powstało jesienią 2020 r., a już w marcu tego roku wystąpiło o dotację do Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.- tłumaczył poseł KO.

Wniosek Straży Narodowej

Według niego wniosek, który złożyła Straż Narodowa, otrzymał początkowo łącznie 184 punkty (91 punktów od pierwszego eksperta i 93 od drugiego). -powiedział Szczerba.

W jego ocenie w tej sprawie mogło więc dojść do oszustwa polegającego na zmianie punktacji, tak by Straż Narodowa, która pierwotnie nie kwalifikowała się do otrzymania dotacji, mogła ją jednak otrzymać. zaznaczył Szczerba.

Dodał, że dotacja (3 mln złotych) ma być przeznaczona na zakup nieruchomości pod siedzibę stowarzyszenia, czterech samochodów, studia telewizyjnego, sprzętu nagłaśniającego, scen, telebimów oraz wyposażenia typu krótkofalówki czy kamizelki.

Podobnie było - zdaniem Jońskiego - w przypadku Stowarzyszenia "Marsz Niepodległości", którego wniosek od ekspertów MKDNiS otrzymał łącznie 184 punkty, tymczasem później ktoś dodał kolejne 20 punktów, co finalnie dało 204 punkty. "To powoduje, że wniosek jest zakwalifikowany, bo gdyby tych punktów dodatkowych nie dodał po drodze, poza regulaminem, to stowarzyszenie pana Bąkiewicza nie dostałoby 1 mln 300 tys. dofinansowania" - wskazał Joński.

Ministerstwo wyjaśnia

Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w przesłanej PAP informacji wyjaśnia, że .

Dodano, że zgodnie z zapisami regulaminu panel ekspertów - biorąc pod uwagę noty ekspertów i po przeprowadzeniu dyskusji nad wynikami oceny merytorycznej - może podjąć następujące rozstrzygnięcia: zaakceptować ocenę ekspertów i zakwalifikować wniosek do realizacji, umieścić podmiot wnioskujący na liście rezerwowej lub odrzucić wniosek; może też zanegować ocenę ekspertów i mimo wszystko zakwalifikować wniosek do realizacji lub umieścić go na liście rezerwowej, a także odrzucić.

Resort podkreśla, że "decyzje Panelu Ekspertów są integralną częścią całościowej oceny merytorycznej".

 - uważa MKDNiS.

Rozstrzygnięcie konkursu

Zdaniem posłów Koalicji Obywatelskiej wśród osób, które rozstrzygały konkurs na dofinansowanie dla organizacji Bąkiewicza, były osoby związane z premierem Mateuszem Morawieckim, prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim oraz ministrem kultury Piotrem Glińskim. "To oznacza, że decyzja o przyznaniu tych środków zapadła na najwyższym politycznym szczeblu" - ocenił Szczerba.

Joński zapowiedział, że w tej sprawie skierowany zostanie wniosek do Najwyższej Izby Kontroli. "To są publiczne pieniądze i powinny być jak najszybciej skontrolowane" - powiedział poseł KO, który oczekuje też, że oba stowarzyszenia zwrócą środki, które otrzymały z MKDNiS.

Nie wykluczył też doniesienia do prokuratury, jeśli ta z urzędu nie zajmie się możliwymi nieprawidłowościami w resorcie kultury. zaznaczył Joński.

Posłowie wyrazili pogląd, że wspierając organizacje narodowców, PiS buduje sobie "zbrojne ramię". zastanawiał się Joński.

Jego zdaniem Bąkiewicz nie pojawił się w pobliżu prounijnego wiecu 10 października przypadkowo. ocenił Joński. -- dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj