W sondażu zbadaliśmy też preferencje partyjne. Na PiS zagłosowałoby obecnie 31 proc. osób (spadek o ponad 4 pkt proc. w stosunku do analogicznego badania, które opisaliśmy w DGP 14 października), a na jego głównego konkurenta KO - 22,1 proc. (spadek o 5 pkt proc.). Na Polskę 2050 Szymona Hołowni głos oddałoby ponad 12 proc. badanych (wzrost o ok. 2,5 pkt proc.), na Lewicę i Konfederację po ok. 7 proc. Próg wyborczy przekroczyliby też ludowcy z wynikiem 5,8 proc. (wcześniej 4,6 proc.). W stosunku do października wyraźnie zwiększył się odsetek niezdecydowanych wyborców - z 9,9 do 15,2 proc.
Reklama

PiS i KO tracą

- Mimo sytuacji kryzysowej partia rządząca ma wciąż dużą przewagę nad liderem opozycji, choć zarówno PiS, jak i KO tracą - komentuje prof. Norbert Maliszewski.
- W przypadku PiS wyborcy przechodzą do tzw. poczekalni osób niezdecydowanych, bo nie widać tu przepływu do konkurencyjnych ugrupowań, natomiast w przypadku KO widać przepływ w kierunku Polski 2050. Spadek PiS jest związany z tym, że tak jak w poprzednim roku w sytuacji kryzysu związanego ze wzrostem cen, trudną sytuacją epidemiczną, wyborcy zaczynają mieć wątpliwości. Ale historia pokazuje, że w przypadku przetrwania tych kryzysów ci wyborcy wracają. A pamiętajmy, że rząd przygotował tarczę antyinflacyjną, jesteśmy też przed szczytem IV fali, więc z czasem te notowania się poprawią - dodaje profesor.
Gdyby w najbliższą niedzielę odbywały się wybory do sejmu, to czy wziąłbyś w nich udział? / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe