W rozmowie z TVN24 mówił, że po tym, jak jego syn złożył pozew przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, pojawili się w urzędzie funkcjonariusze CBA z pismem.

Reklama

Zapytałem, o co tutaj chodzi, czy może chodzi o Pegasusa. Uśmiechnęli się, nic nie odpowiedzieli. Otworzyłem i znalazłem coś takiego – powiedział. Funkcjonariusze CBA przynieśli mu wezwanie do prokuratury w Gdańsku.

Brejza powiedział, że "nie wie, o co może chodzić", ale jak dodał "może się domyślać jedynie , że chodzi o tak zwaną aferę fakturową".