We wtorek sejmowa komisja obrony miała wysłuchać informacji ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka. Taki punkt posiedzenia zaplanowano na wniosek posłów pozycji.
Przedstawiciel MON wiceminister Wojciech Skurkiewicz odmówił jednak udzielenia informacji na ten temat i stwierdził, że nie odpowie na wniosek opozycji, gdyż. Po tych słowach szef Komisji obrony Michał Jach (PiS) stwierdził, że skoro ministerstwo nie uznaje tematu . Jednocześnie zamknął posiedzenie komisji.
Po tej decyzji Jacha posłowie opozycji zaczęli dopytywać go,zdecydował o zamknięciu posiedzenia i poprosili o podanie podstawy prawnej takiej decyzji. Jach jednak nie odpowiedział na te wezwania. Takie zakończenie posiedzenia Komisji obrony opozycja uznała za skandaliczne.
Wniosek do prezydium Sejmu
W piątek kilkunastu posłów opozycji złożyło wniosek do prezydium Sejmu, w którym wskazują oni, że zakończenie wtorkowego posiedzenia komisji przez jej przewodniczącego nastąpiło z rażącym naruszeniem przepisów prawa i nazywają ten fakt
- napisali posłowie.
Dlatego wnioskują do prezydium Sejmu - dodali posłowie. Poinformowali też, że w tej sprawie będą ich reprezentować posłowie: Czesław Mroczek (KO) i Andrzej Rozenek (PPS).
"Posiedzenie zamknięte i koniec"
Michał Jach zapytany przez o wniosek posłów opozycji do prezydium Sejmu odpowiedział: - .
Jednocześnie Jach zapewnił, że jeżeli prezydium Sejmu zdecyduje inaczej . - dodał.