Dziennik Gazeta Prawana logo

"Naciski na śledczych? To temat zastępczy"

29 listopada 2008, 13:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zeznania prokuratora Marka Wełny, który oskarżył ludzi Zbigniewa Ziobry o naciski na śledczych to temat zastępczy - uważa Ziobro. Jego zdaniem, ma to odwrócić uwagę od procesu doktora Mirosława G. Wełna oskarżył ludzi Zbigniewa Ziobry o działania graniczące z szantażem. Mieli naciskać go, by postawił zarzuty znanym politykom lewicy. Władze chciały zatrzymać ich bez mocnych dowodów - twierdzi Wełna.

"Przeciek z zeznań w sprawie mafii mafii paliwowej ma odwrócić uwagę Polaków od procesu Mirosława G., a informacje o moich rzekomych naciskach na prokuratorów są nieprawdziwe" - broni się w TVN24 były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Niewykluczone, że Marek Wełna będzie musiał powtórzyć przed komisją śledczą to, co powiedział prokuratorom z Płocka. A jeśli się potwierdzi to, co zeznał, Zbigniew Ziobro, były prokurator generalny i szef MSWiA Janusz Kaczmarek oraz były szef ABW i dyrektor biura do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej Bogdan Święczkowski będą gęsto się tłumaczyć.

Marek Wełna oskarża ich o wpływanie na śledztwo w sprawie mafii paliwowej, którym zajmował się specjalny zespół katowickich śledczych pod jego kierowictwem - twierdzą "Newsweek", Radio ZET i TVN24, które dotarły do treści jego zeznań z płockiej prokuratury.

Jakie to były naciski? Na przykład telefony "z góry", jak ten od dyrektora biura do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej z 28 lutego 2006 roku. "W stosunku do mojej osoby, w szczególności ze strony Bogdana Święczkowskiego, były czynione naciski w kierunku postawienia zarzutów Jackowi Piechocie" - przytacza "Newsweek" fragment zeznań Wełny.

Odkąd Zbigniew Ziobro został ministrem, śledczy musieli przygotowywać i wysyłać do Prokuratury Krajowej specjalne analizy, dotyczące kilku polityków lewicy - twierdzi Wełna. O kogo chodziło? Między innymi właśnie o dwoje posłów SLD - Jacka Piechotę i Małgorzatę Ostrowską - oraz przyrodniego brata Leszka Millera - Sławomira.

"Naszym postępowaniem interesowali się Zbigniew Ziobro, Bogdan Święczkowski i Janusz Kaczmarek. Ich zainteresowania koncentrowały się na wątkach Piechoty, Millera i Ostrowskiej. Materiał dowodowy wobec tych osób był słaby" - tak, według "Newsweeka", zeznał Marek Wełna przed płockimi prokuratorami.

Prokuratorzy nie zgodzili się na postawienie zarzutów politykom lewicy, a Marek Wełna w proteście przeciw naciskom zrezygnował z szefowania specgrupie śledczych tropiących mafię paliwową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj