- oświadczył Morrison, kierujący dotychczasową koalicją rządową liberałów i Narodowej Partii Australii.
Morrison przyznaje się do porażki
Polityk przyznał, że ustąpi ze stanowiska szefa Liberalnej Partii Australii, na której czele stoi od 2018 roku. Oficjalne potwierdzenie porażki obecnego premiera zakończy ponad 8-letnie rządy koalicji konserwatywnej.
Komentując sobotnie wybory Anthony Albanese przyznał, że jego głównym zadaniem jako premiera będzie "zjednoczenie kraju". - powiedział lider Partii Pracy.
Australijczycy wybierali w sobotę 151 członków Izby Reprezentantów i 40 spośród 76 senatorów. Głosowanie było obowiązkowe; za uchylenie się od niego grozi mandat w wysokości 20 dolarów australijskich (14 USD). Uprawnionych do głosowania było 17,2 mln osób w liczącej 26 mln mieszkańców Australii.
Kampanię wyborczą zdominowały tematy gospodarcze, w dużej mierze ze względu na rosnącą inflację, a także - po wielkich pożarach i katastrofalnych powodziach - polityka klimatyczna.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.