We wtorek Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN prawomocnie nie zgodziła się na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury sędziego z warszawskiego sądu okręgowego Igora Tuleyi. W związku z tym Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN z urzędu uchyliła też we wtorek zawieszenie sędziego w obowiązkach i obniżenie jego wynagrodzenia o 25 proc., co orzeczono jeszcze wraz z uchyleniem sędziemu Tuleyi immunitetu - w listopadzie 2020 r.

Reklama

Ta decyzja chyba najbardziej zaskoczyła sam TVN - powiedział Bochenek komentując orzeczenie SN podczas wtorkowej konferencji prasowej. Dodał, że "mechanizmy odwoławcze, które zostały wprowadzone w ustawie, która została przygotowana w porozumieniu z Komisją Europejską, jak widać działają - niezależny sąd wydał orzeczenie".

Rozumiem, że teraz jest już wszystko w porządku - zaznaczył. - Za każdym razem działania, które podejmowała Izba Dyscyplinarna SN były kontestowane. Teraz rozumiem, że jak są korzystne orzeczenia dla pewnej strony sceny politycznej, to państwo już się z nimi zgadzacie - mówił do dziennikarzy.

Według wiceszefa klubu PiS Marka Suskiego, sędzia Tuleya "pogubił się w całej tej sprawie". Jak dodał, najpierw wskazywał, że niewłaściwie wydana decyzja, gdy został zawieszony, a teraz uznaje decyzję, która go przywraca. - Powiedział, że zgłosi się do pracy. Zobaczymy - mówił Suski.

Reklama

Wcześniej sędzia Tuleya mówił PAP, że z pewnością w środę stawi się w pracy w sądzie. - Jestem jednak przygotowany na każdy zwrot - dodał.

Reklama

Immunitet sędziego

W listopadzie 2020 r. na wniosek prokuratury ówczesna Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania.

Ponieważ sędzia nie stawiał się na wezwania prokuratury śledczy wystąpili do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie. W kwietniu 2021 r. Izba Dyscyplinarna nieprawomocnie nie przychyliła się do wniosku prokuratury i nie zgodziła na zatrzymanie sędziego. Prokuratura zaskarżyła tamto rozstrzygnięcie.

W związku z likwidacją latem 2022 r. Izby Dyscyplinarnej SN sprawę tego zażalenia, wraz z innymi sprawami sędziowskimi, przejęła nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej. We wtorek zażalenie oddalono jako "oczywiście bezzasadne". W ocenie SN "Tuleya nie popełnił żadnego przestępstwa".

autor: Marcin Jabłoński