Dziennik Gazeta Prawana logo

List Busha nie dotarł do Warszawy

12 stycznia 2009, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Specjalny list od George'a W. Busha do Radosława Sikorskiego miał być główną atrakcją uroczystości z okazji 90. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych między USA a Polską. O tym, że takie pismo minister otrzyma, ambasada amerykańska informowała na swojej stronie internetowej od wielu dni. Ale list do Warszawy nie dotarł.

"Niestety, nie wręczyliśmy listu ministrowi Sikorskiemu, nie dotarł on do Polski na czas" - tłumaczył DZIENNIKOWI James Wolf z ambasady amerykańskiej w Warszawie. Dlaczego tak się stało? - zapewnił.

Wolf nie precyzował, czy zawiodła poczta tradycyjna czy dyplomatyczna. Powiedział tylko, że pracownicy ambasady mają już kopię listu, zawiera on rocznicowe życzenia, ale nie chcieli wręczać ministrowi pisma w takiej formie.

To jednak nie koniec wpadek, do jakich wczoraj doszło podczas uroczystości inaugurującej obchody rocznicy. Do pałacyku MSZ przy ul. Foksal w Warszawie prócz Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego prezydenta na uchodźstwie, przybyli także byli premierzy: Jan Olszewski, Jan Krzysztof Bielecki, Leszek Miller. Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski nie powitał ich jednak oficjalnie, choć powitał prezydenta Kaczorowskiego i urzędujących ministrów. Ambasador USA Victor Ashe zobaczył byłych premierów w pierwszych rzędach na sali i ich wymienił, ale jego tłumaczka, korzystająca z wcześniej przygotowanego tekstu - już nie.

Dlaczego nie wszystkich gości powitano? - mówi Paszkowski.

Szef MON Bogdan Klich wpadł natomiast na uroczystość w ostatniej chwili, gdy wszyscy goście już siedzieli. Nie pojawił się natomiast szef BBN Władysław Stasiak, choć ponoć potwierdził MSZ-owi przybycie.

"To wszystko jest dość tajemnicze, wygląda na to, że imprezę organizowano w ostatniej chwili, była improwizowana" - mówi Paweł Kowal, wiceszef MSZ w rządzie PiS. "Lista gości powinna być wcześniej przygotowana. Jeżeli wita się ministrów, powinno się także witać byłych premierów" - dodaje.

". W interesie Polski jest to, by kontaktom z innymi państwami nadać stosowną rangę. Tak się nie stało. Jest to niesmaczne" - uważa były wiceszef MON Janusz Zemke z SLD.

Ambasador Ashe podarował ministrowi Sikorskiemu album o amerykańskiej sztuce. Sikorski odwzajemnił się, wręczając dyplomacie złota monetę wybitą z okazji 400 rocznicy polskiego osadnictwa w Ameryce Północnej. "O, mój prezent jest mniejszy" - żartował szef MSZ.

Ashe stwierdził, że przez ostatnich 20 lat współpraca między Polską a Ameryką była "bardzo trwała, bez względu na to czy w Polsce rząd był tworzony przez partie z prawej, czy z lewej strony sceny politycznej i bez względu na to czy w USA urzędowali Republikanie czy Demokraci".

"Wiele osób mnie pyta" - mówił ambasador - "co tak naprawdę oznacza zmiana rządów w Stanach Zjednoczonych. Powiem tak: Pojawi się nowa osobowość, nowy człowiek, jednak " - stwierdził. Ambasador ma nadzieję, że Barack Obama "wykorzysta fundamenty współpracy i zbuduje coś więcej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj