Dziennik Gazeta Prawana logo

LPR może dostać miliony, bo ma telewizję

8 lutego 2009, 19:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prawicowe partyjki zabiegają o wsparcie irlandzkiego milionera Declana Ganleya. Ale kto wygra, wydaje się przesądzone. Dzięki wpływom w telewizji publicznej ludzie dawnej LPR stali się najbardziej atrakcyjni dla szefa eurosceptycznego ruchu Libertas.

Reprezentacyjna kamienica przy Alejach Ujazdowskich w centrum Warszawy. ruchu założonego przez Declana Ganleya, który przekonał Irlandczyków do odrzucenia traktatu lizbońskiego. Biuro Libertas to stumetrowe mieszkanie na pierwszym piętrze w kamienicy. Nie ma znaku, że w budynku mieści się kwatera główna ruchu, który ma zagospodarować elektorat skupiony na prawo od PiS. Żadnej tablicy, tabliczki czy kartki na drzwiach.

>>>Wpływowy eurosceptyk był u Dziwisza

Wewnątrz kilka pokoi, biurek i komputerów. Nie ma śladu po ulotkach ani materiałach promocyjnych, których zazwyczaj setki walają się po partyjnych biurach. "Ale może będą za tydzień. Organizujemy się" - mówi młody pracownik biura i odsyła nas na stronę internetową ruchu. " Stamtąd będzie można pobrać materiały" - dodaje.

Tyle że ta jest na razie bardzo uboga. Zawiera opis styczniowych spotkań z Ganleyem, trzy fotografie z wizyty w Polsce oraz informację, że była ona Telewizję, którą rządzi Piotr Farfał, człowiek wysłany tam przez Romana Giertycha.

I właśnie Najbliżej niego są współpracownicy Giertycha z LPR. Szefem polskiego biura Libertas został Daniel Pawłowiec - były wiceszef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej - z rekomendacji LPR. A o postępach tej partii informuje na swoim blogu Wojciech Wierzejski.

Według naszych rozmówców, Dwukrotnie – w Polsce i w Irlandii. Przekonać do swoich ludzi miał go właśnie wpływami w mediach publicznych. – Kiedy będę chciał poinformować o tym, że wracam do polityki, to to uczynię. Teraz nie mam takiego zamiaru – unika odpowiedzi na pytanie o kontakty z Ganleyem Giertych.

>>>Znany eurosceptyk z Irlandii urabia Polaków

Chętnych do współpracy z Ganleyem było wielu. "Wojna prawicowego planktonu idzie na całego. Wybory do Parlamentu Europejskiego to dla nich gra o życie" - mówi były polityk LPR. Nic dziwnego, bo ten irlandzki milioner sugerował, że na powołanie w Polsce ruchu politycznego zamierza wyłożyć kilka milionów euro. oraz ruch Naprzód Polsko Janusza Dobrosza. "Marszałek się wycofał, kiedy zobaczył, że w polski Libertas angażują się ludzie z LPR i Samoobrony" - mówi mówi Michał Wojutyński, asystent Jurka. Podobnie złudzenia o współpracy z Ganleyem porzucił Dariusz Grabowski z Naprzód Polsko. "Nie wyrzekniemy się ani nazwy, ani podmiotowości tylko po to, by nazwać się Libertas. Dla innych widać tożsamość nie ma znaczenia" - mówi z przekąsem.

Jednak na razie selekcja do Libertas się nie zakończyła. " Choć otworzyliśmy biuro w Warszawie, to osoby w nim pracujące są zatrudnione jako administratorzy" - mówi nam Anita Kelly, rzeczniczka Libertas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj