Paweł Kukiz w mediach społecznościowych wytłumaczył, dlaczego zagłosował za "lex Tusk".

Reklama

"1. PiS wywiązał się ze wszystkich zobowiązań względem K15 więc zgodnie z umową wróciłem do wspólnych z nimi glosowań bo pacta sunt servanda" - zaczął Kukiz.

"Oko za oko"

"2. Zagłosowałem „za” odrzuceniem senackiego veta, bo Senat odrzucił W CAŁOŚCI uchwaloną przez Sejm (a ściślej przez PiS, PS, Konfederacje i K15) ustawę ułatwiającą Obywatelom odwołanie złych burmistrzów i skuteczne, zgodne z interesem obywatelskim referenda lokalne więc „oko za oko”" - tłumaczy.

"3. Opozycja nie rozmawiała z nami o tym glosowaniu przed glosowaniem. W polityce, jeśli na jakiejś ustawie politykom zależy, to w kuluarach przekonują oponentów do zagłosowania „za”. Platformiarze nie dość, że takich rozmów z nami nie przeprowadzili, to na dodatek non stop szkalują w mediach K15 posługując się kłamstwem i manipulacją." - kontynuuje.

"4. Opozycja blokuje WSZYSTKIE projekty K15, wiec niby dlaczego miałbym iść jej na rękę?" - pyta.

"5. Veto senackie i tak zostałoby odrzucone, nawet gdybyśmy w trojkę zagłosowali jak opozycja" - dodaje.

Reklama

"6. Na dodatek w Sejmie, na Sali Plenarnej, centralnie nade mną stał Tusk. Ten sam, który lata temu patrząc mi w oczy zapewniał o tym, że wprowadzi w Sejmie JOW, zlikwiduje Senat, obniży progi w referendach… I VAT też… Stał nade mną i widział, jak glosuję. Choćby z tego powodu nie mogłem zagłosować inaczej" - napisał Kukiz.