Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent: Rzeź Polaków winą totalitaryzmu

28 lutego 2009, 17:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ta tragedia nie wydarzyłaby się bez przyzwolenia dwóch totalitaryzmów - mówił prezydent Lech Kaczyński w 65. rocznicę wymordowania Polaków we wsi Huta Pieniacka. Towarzyszył mu prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który podkreślił, że uważa obecność w tym miejscu za swój obowiązek.

, które miały miejsce na tych ziemiach w latach 40. ubiegłego wieku, by taka tragedia nigdy się nie powtórzyła, by Polacy i Ukraińcy nigdy znów nie stanęli przeciwko sobie.

"Umiejmy z miłosierdziem i odwagą wspólnie modlić się do Boga słowami tej najgłębszej modlitwy, tej samej, którą zakończyłem swoje wystąpienie w Pawłokomie: <Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom>" - apelował polski prezydent.

Podkreślił, że tragedia w Hucie Pieniackiej, "tak samo jak cała rzeź wołyńska z lat 1943-44, nie wydarzyłyby się bez przyzwolenia i inspiracji sił trzecich, dwóch zbrodniczych totalitaryzmów".

"W połowie XX wieku Europa Środkowa i Wschodnia, wszystkie tutejsze narody tak sobie bliskie więziami tradycji i współistnienia, wspaniałym wspólnym dziedzictwem kultury, wciągnięte zostały przemocą w tryby zbrodniczej machiny sowieckiego komunizmu i niemieckiego nazizmu. , w tym celu postępowali zgodnie z odwieczną zasadą <divide et impera - dziel i rządź>" - mówił prezydent.

Lech Kaczyński wskazał, że mord w Hucie Pieniackiej, gdzie zginęło około tysiąca osób, to przede wszystkim "niewyobrażalna tragedia" dla tych, którzy stracili tam najbliższych. Dodał, że było to też traumatyczne przeżycie dla wszystkich mieszkańców tych okolic.

Również prezydent Wiktor Juszczenko podkreślił, że w czasie II wojny światowej rywalizowały ze sobą dwa wielkie totalitarne reżimy, a tragedia Huty Pieniackiej jest jedną z kart tej historii. ". Toczyła się wówczas walka dwóch największych w historii ludzkości reżimów totalitarnych" - tłumaczył.

Zaznaczył, że to, co się tam stało, można bez wątpienia zaliczyć do najstraszniejszych, najokrutniejszych wydarzeń w historii. "" - powiedział Wiktor Juszczenko.

Ukraiński prezydent podkreślił, że jest głęboko przekonany, że "wolny Ukrainiec nie może istnieć bez wolnego Polaka, jak i wolny Polak bez wolnego Ukraińca - tak jak nie może być wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i na odwrót".

Ukraińskie środowiska nacjonalistyczne apelowały do Juszczenki, by nie uczestniczył w uroczystościach w Hucie. Oświadczyły, że celem ich organizatorów jest wyłącznie "poniżenie Ukrainy jako państwa i Ukraińców jako narodu".

. Twierdzą oni, że odpowiedzialność za zbrodnię ponoszą Niemcy, gdyż to oni dowodzili akcją odwetową za zabicie dwóch żołnierzy SS w tej miejscowości.

Tymczasem zdaniem polskich historyków wina Ukraińców nie podlega wątpliwości.

Lech Kaczyński opuścił Lwów po godz. 19.00. Powrót prezydenta zaplanowano początkowo na 17.30, jednak uroczystości w Hucie Pieniackiej się opóźniły. Po nich Lech Kaczyński razem z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką złożył jeszcze wieniec pod pomnikiem ofiar komunizmu w Brodach. Zjadł też z ukraińskim prezydentem lunch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj