Dziennik Gazeta Prawana logo

Mazur nie zlecił zabójstwa gen. Papały?

11 czerwca 2009, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sypią się dowody, na podstawie których śledczy zarzucają Edwardowi Mazurowi zlecenie mordu szefa polskiej policji gen. Marka Papały. Biegły psycholog uznał właśnie, że zeznania bandyty obciążającego biznesmena są niewiarygodne. To już trzecia krytyczna recenzja pracy zespołu policyjno-prokuratorskiego, który od 11 lat stara się wyjaśnić jedną z najgłośniejszych zbrodni III RP.

- ucina Robert Majewski, szef wydziału zwalczania przestępczości zorganizowanej w Warszawie.

>>>Papała zginął przez przestępców w mundurach

Według nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej Opinia ma kolosalne znacznie, gdyż chodzi o kluczowe dla sprawy zeznania, które złożył skruszony gangster Artur Zirajewski ps. Iwan. W latach 90. był członkiem trójmiejskiego klubu płatnych zabójców. Po wpadce nawiązał współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Najbardziej sensacyjnie brzmiała jego opowieść o zleceniu przez bogatego biznesmena zabójstwa "ważnego psa z Warszawy".

>>>Czuma zapytał Clinton o Mazura

- tłumaczy oficer policji.

Dla prowadzących sprawę prokuratora Jerzego Mierzewskiego i oficer Małgorzaty Wierchowicz płatny zabójca stał się wtedy bezcenny. , który złożył zeznania do protokołu potwierdzające ich wcześniejsze operacyjne ustalenia.

Prowadził liczne, nieprzejrzyste interesy w Polsce już od lat 70. Śledczy dostali wcześniej sygnały, że Papała zginął, gdyż zagroził interesom Mazura prowadzonym wspólnie z wierchuszką SB. A Zirajewski dostarczył im dowodu" - mówi nasz rozmówca.

Na podstawie tych zeznań w 2002 r. śledczy wydali decyzję o zatrzymaniu biznesmena, znajomego wielu polityków. Zirajewski wśród okazanych mu mężczyzn wskazał właśnie Mazura jako osobę zlecającą zabicie "psa". Śledczy wypuścili jednak biznesmena, nie stawiając mu zarzutów. Później przez lata tę decyzję badała prokuratura, sprawdzając, czy śledczy nie ulegli presji polityków.

Przez kolejne lata śledczy starali się o rozpoczęcie wobec Mazura procedury ekstradycyjnej. Ostatecznie udało się to w 2007 r., gdy Na decyzję sędziego Mazur oczekiwał w celi dla niebezpiecznych przestępców w więzieniu w centrum Chicago.

który w ich składaniu ma interes" - uzasadniał w lipcu 2007 r. swoją decyzję sędzia Arlander Keys.

Amerykaninowi chodziło np. o finansowo korzystną dla Zirajewskiego współpracę z policją i pomoc w uzyskaniu łagodniejszego wyroku. Zmiażdżył także okazanie, podczas którego Zirajewski rozpoznał Mazura jako rozmówcę "Słowika" i "Nikosia". Analizował także kolejne zeznania składane przez Zirajewskiego, które z biegiem czasu wzbogacały się o różne szczegóły. Uznał, że zachodzi podejrzenie manipulacji. Mimo tej druzgocącej opinii sprawa nie została odebrana prokuratorowi Mierzewskiemu i oficer Wierchowicz.

"Zabrakło jednak odwagi w odsunięciu starych szefów grupy. - komentuje oficer CBŚ.

Wkrótce osiągnięcia 11 lat śledztwa oceni sąd. Trafi tam akt oskarżenia m.in. wobec "Słowika" podejrzanego o udział w zabójstwie Papały. Prokuratura zapowiada także kolejną próbę ekstradycji Mazura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj