Dziennik Gazeta Prawana logo

Wśród posłów dalej rządzi prywata

28 czerwca 2009, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wśród posłów dalej rządzi prywata
Inne
W Sejmie stanęły prace nad tzw. pakietem ustaw Misiaka, które miały zapobiec korupcji i zakazać politykom wszelkiej działalności biznesowej. "Gdybyśmy je przyjęli, zabilibyśmy koalicjanta" - nie ukrywa prominentny poseł PO. I tłumaczy - "większość ludowców prowadzi własne gospodarstwa rolne"

- przyznaje w rozmowie z DZIENNIKIEM Jerzy Budnik, szef komisji regulaminowej, która w marcu dostała zadanie przygotowania pakietu przepisów antykorupcyjnych. A miały one powstać błyskawicznie. Teraz okazuje się, że Sejm najwcześniej zajmie się nimi dopiero po wakacjach.

>>>Platforma ma sposób na "aferę Misiaka"

- ocenia poseł Mariusz Błaszczak, rzecznik klubu PiS.

>>>Platforma dostała kompleksu Misiaka

Wprowadzenia zakazu domagały się wszystkie partie po wybuchu afery z firmą Workservice, której współwłaścicielem jest Tomasz Misiak, były senator Platformy. W marcu media ujawniły, że spółka Workservice weszła w konsorcjum, które za publiczne pieniądze ma przeszkolić tysiące zwalnianych stoczniowców w Szczecinie i Gdyni. Wybuchł skandal. I postulował wprowadzenie takich przepisów, które wykluczyłyby możliwość łączenia działalności w biznesie i polityce.

Początkowo największe szanse miał projekt takiego ograniczenia mandatu posłów i senatorów, zgodnie z którym nie mogliby oni zajmować się czymkolwiek innym niż pracą w parlamencie. Ale ten wariant już upadł.

Poseł Jerzy Budnik tłumaczy - Teraz najbardziej aktualny jest wariant pośredni, który zakazywałby politykom sprawowania pewnych funkcji w biznesie".

Jest także inny powód zmiany nastawienia Platformy do stanowczych rozwiązań. Ekspertyzy prawne, które wpłynęły do Sejmu zgodnie stwierdzały, że w myśl polskiego prawa zawód rolnika to wykonywanie działalności gospodarczej. " - mówi jeden z posłów PO. I rzeczywiście, ludowcy jasno dają do zrozumienia, że nie ma mowy o radykalnym wariancie.

Gdyby je przyjąć, wówczas wytworzyłaby się bezużyteczna klasa polityków, zajmująca się tylko politykowaniem w oderwaniu od rzeczywistości. A korupcję ścigajmy na podstawie kodeksu karnego" - mówi poseł PSL Stanisław Rakoczy. Zbieżne zdanie z politykami PSL ma PiS. "Nie chodzi o przyjmowanie kolejnych ostrych przepisów, bo one nie uchronią nas przed konfliktem interesów. - przekonuje Błaszczak.

Skąd nagle taka zgodność u wojujących na co dzień ze sobą polityków różnych partii?

Najbardziej radykalny wariant to były przepisy żywcem wzięte z ustawy o sędziach, którzy mogą jedynie prowadzić wykłady na uczelniach. Ale kiedy im się coś stanie, to i tak mają prawo do dożywotniej pensji. A politycy na to liczyć nie mogą" - mówi nam jeden z posłów PO, który bierze udział w przygotowaniu projektu ustawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj