Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieprędko zobaczymy Patrioty w Polsce

28 czerwca 2009, 17:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Impas w negocjacjach między Polską a USA o warunkach stacjonowania amerykańskich wojsk w naszym kraju. Amerykanie obawiają się, że rozlokowanie baterii Patriot pod Warszawą może zniweczyć porozumienie z Rosją o redukcji liczby rakiet jądrowych. I stawiają takie warunki funkcjonowania bazy w Polsce, których nie może przyjąć rząd.

To warunek, aby zgodnie z umową zawartą w sierpniu 2008 r. przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego i ówczesną sekretarz stanu Condoleezzę Rice jeszcze w tym roku w Wesołej pod Warszawą stanęły patrioty. Potem amerykańscy wojskowi potrzebują 90 dni na przeniesienie rakiet z bazy w Niemczech do Polski.

>>>Decyzji nie ma, ale tarczę przygotowują

Jednak na finał rozmów wcale się nie zanosi. Bardzo nam zależy, aby wynegocjowana umowa, która będzie obowiązywać przez dziesięciolecia, zawierała takie regulacje, do których już nie trzeba będzie powracać" - mówi DZIENNIKOWI Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ.

>>>Dostaniemy patrioty, ale nieuzbrojone

W połowie lipca na kolejną rundę rozmów w sprawie zasad SOFA leci do Waszyngtonu wiceszef MON Stanisław Komorowski. Do niedawna zapewniał, że ta rozmowa zakończy rokowania. Teraz daje do zrozumienia, że to mało prawdopodobne. - przyznaje Komorowski.

Skąd ta ostrożność? Z naszych informacji wynika, że warunki przedstawione przez USA przypominają te, które Waszyngton narzucił po wojnie Niemcom i Japończykom przy tworzeniu w tych krajach swoich baz. Amerykanie nie zgadzają się np., aby polskie sądy karały ich żołnierzy za przestępstwa kryminalne popełnione poza służbą, nie chcą też płacić podatku VAT od usług zamówionych na potrzeby bazy w naszym kraju. - twierdzi Komorowski.

Jednak prawdziwy powód impasu może być poważniejszy. Nasi dyplomaci przyznają, że Waszyngton wcale nie jest zainteresowany szybkim porozumieniem z Polską - nie tylko w sprawie bazy patriotów, ale też tarczy antyrakietowej w Redzikowie.

Dlaczego? Barack Obama woli poczekać przynajmniej do grudnia, kiedy ma zostać zawarte z Rosją porozumienie START. A także zobaczyć, czy uda się pokojowo rozwiązać spór z Iranem.

"Wątpię, aby w tym roku patrioty trafiły do Polski. Dla Amerykanów stawka rozmów z Rosjanami jest w tej chwili bardzo duża" - przyznaje Witold Waszczykowski, wiceszef BBN. Ale jego zdaniem w dużym stopniu wina leży po polskiej stronie. "Rząd nie przeprowadził w Sejmie ratyfikacji umowy o bazie tarczy antyrakietowej, nie uzgodnił zasad SOFA. Tym samym dał Amerykanom do ręki kartę przetargową w rozmowach z Rosja i Iranem. - tłumaczy Waszczykowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj