Podkreśliła, że "najważniejsze jest to, ile prezes Jarosław Kaczyński zrobił dla Polski, zrobił dla kobiet". Całkowicie nie godzę się jako kobieta, matka, babcia i minister rodziny, żeby opowiadać, że w Polsce kobietom dzieje się gorzej, niż w tzw. Unii Europejskiej – zaznacza Marlena Maląg.
Maląg o słowach Kaczyńskiego: Nie jestem urażona
Ja nie jestem urażona (słowami Kaczyńskiego – red.), bo wiem, jakie są intencje pana prezesa. Pan prezes Jarosław Kaczyński Polskę ma w sercu i wszystkie działania budowania nowoczesnej Polski, Polski dla Polaków, a nie obywateli zagranicznych – wdraża w życie – dodała.
Maląg zaznaczyła, że działania prezesa PiS są "tylko dla dobra Polski i Polaków, żeby z rozwoju Polski czerpali Polacy, a nie elity". Dodała, że jej partia wprowadza takie zmiany, by kobiety miały prawo do godnego życia. Donald Tusk kazał kobietom pracować aż do śmierci, wydłużył im wiek emerytalny do 67. roku życia, kobiety rolniczki miały pracować, nie było odpowiedniej ustawy gwarantującej bezpieczeństwo kobiet, jeśli dochodziło do przemocy domowej – uważa minister Maląg.
Emerytury stażowe. "To nie są gruszki na wierzbie"
Marlena Maląg odniosła się także do kwestii emerytur stażowych, czyli nowej propozycji Prawa i Sprawiedliwości. Zapowiedź emerytur stażowych to nie jest kiełbasa wyborcza. To nie są "gruszki na wierzbie", to są konkrety - powiedziała szefowa MRiPS. Propozycja PiS, którą w sobotę przedstawił Jarosław Kaczyński podczas konferencji programowej partii rządzącej w Końskich zakłada 38 lat pracy dla kobiet i 43 dla mężczyzn.
Dopytywana, czy będą to emerytury głodowe, minister, odpowiedziała, że nie. Planujemy 38 lat dla kobiet i 43 dla mężczyzn. Taki będziemy projekt ustawy przygotowywać, aby osoby, które nabędą te lata pracy miały też prawo do minimalnej emerytury. Absolutnie nie będziemy wprowadzać takich rozwiązań, które miałyby powodować, że będą to emerytury niższe niż minimalna emerytura w Polsce – wskazała.
Zależy nam na tym, by rozwiązania systemowe gwarantowały, co najmniej minimalną emeryturę, ale oczywiście wszystko zależy od minimalnej składki – dodała. Szefowa MRiPS przekazała, że projekt zostanie zaprezentowany nowemu parlamentowi.