W projekcie umowy koalicyjnej negocjowanej przez liderów KO, Trzeciej Drogi i Lewicy znalazły się tylko niektóre obiecywane przez partie kwestie dotyczące spraw społecznych
Uzgodnione wspólnie zostały: in vitro, standardy okołoporodowe, rozbudowa żłobków czy asystenci osób z niepełnosprawnością i kara za mowę nienawiści skierowaną wobec osób LGBTQ+; nie ma jednomyślności ws. zmiany definicji gwałtu, przepisów aborcyjnych czy wprowadzenia natychmiastowych alimentów.
Umowa koalicyjna. Co się w niej nie znalazło?
Do końca zeszłego tygodnia odbywały się negocjacje programowe, teraz ostateczną wersję umowy mają przygotować liderzy, którzy siedli do stołu. O kwestiach ekonomicznych pisaliśmy wczoraj (m.in. osłon dla gospodarstw domowych przed podwyżkami cen prądu czy kwoty wolnej od podatku). Jednak to sprawy społeczne budzą najwięcej dyskusji. I to nie tylko to, co się znalazło w umowie, lecz także to, czego brakuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane