Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent wszczyna kolejną rundę walki o Sąd Najwyższy

8 listopada 2023, 07:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd Najwyższy
Propozycje prezydenta budzą konsternację również z powodu pośpiechu, jaki towarzyszy ich wprowadzaniu./ShutterStock
Zmniejszenie kworum wymaganego do podejmowania uchwał – takich zmian w regulaminie SN chce prezydent. Musi je zaopiniować kolegium sądu – a starzy sędziowie właśnie zablokowali jego prace.

Zdaniem wielu prawników zaproponowane przez głowę państwa zmiany mają tylko jeden cel – wzmocnienie pozycji tzw. nowych sędziów SN, którzy zostali powołani na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.

Dzięki obniżeniu kworum potrzebnego do podjęcia uchwały przez pełen skład SN, skład połączonych izb, jak też skład pełnej izby tzw. nowi sędziowie mogliby narzucać pozostałym wiążące poglądy prawne – uważa Jarosław Matras, zaliczany do grona tzw. starych sędziów Sądu Najwyższego. Tak zwani nowi sędziowie mają już obecnie przewagę liczebną w SN.

Propozycje prezydenta budzą konsternację również z powodu pośpiechu, jaki towarzyszy ich wprowadzaniu. Projekt datowany jest na 6 listopada. Tego samego dnia członkowie kolegium SN, które musi zaopiniować zmiany, dowiedzieli się, że mają się spotkać w tym celu już następnego dnia. Dlatego też siedmiu z nich wystosowało do I prezes SN pismo, w którym odmówiło udziału w spotkaniu. A to oznacza, że na wczorajszym kolegium nie było wystarczającego kworum pozwalającego zaopiniować przedstawiony przez prezydenta projekt. Zdaniem sędziego Matrasa, który również odmówił uczestnictwa, w takiej sytuacji zmiany nie powinny wejść w życie. Ustawa o Sądzie Najwyższym stanowi bowiem, że prezydent określi regulamin SN w drodze rozporządzenia, ale dopiero po zasięgnięciu opinii kolegium SN.

Sygnatariusze pisma do I prezes SN podkreślili również, że zawarta w projekcie zmiana dotycząca kworum potrzebnego do podejmowania uchwał należy do materii ustawowej, a nie regulaminowej. Ich zdaniem to oznacza, że prezydent w ogóle nie może samodzielnie dokonywać w tym zakresie zmian.

Ekspresowe tempo prac ma zapewne związek z tym, że dokument, aby wszedł w życie, musi uzyskać kontrasygnatę premiera, którym nadal jest Mateusz Morawiecki. Nowy premier zapewne nie będzie skłonny poprzeć propozycji prezydenta.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj