Dziennik Gazeta Prawana logo

Hennig-Kloska: Nie ma afery wiatrakowej. Zjednoczona Prawica sieje strach

1 grudnia 2023, 10:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paulina Hennig-Kloska
Paulina Hennig-Kloska/PAP
"Nie ma żadnej afery wiatrakowej. To grupa osób, które przez ostatnich 8 lat blokowały transformację energetyczną, zmniejszając wydobycie węgla w Polsce i uzależniając nas od importu paliw kopalnych, doprowadziła do kryzysu energetycznego – atakuje dziś naszą ustawę" – mówiła w Radiu ZET wiceszefowa Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska.

Nie było żadnych lobbystów przy tworzeniu przepisów dot. wiatraków. Mierzymy się z absurdalnym atakiem od 48 godzin. Pytanie, kto za tym stoi. Główny interesariuszem i stroną, której zależy, by zależy na tym, by wstrzymywać proces transformacji energetycznej w Polsce jest Putin – powiedziała Hennig-Kloska w Radiu ZET. 

Prowadzący rozmowę zapytał, o to, kto stworzył tę ustawę. Wnioskodawcą jest PO. Ale ja nad nią pracowałam przez ostatnie 2 tygodnie. Przygotowaliśmy bardzo dobrą ustawę, która wymaga doprecyzowania przepisów, by rozwiać wątpliwości co do naszej intencji – mówiła.

"Absurdalny zarzut"

Hennig-Kloska została dopytana "czy autorem przepisów jest doradca Szymona Hołowni, którego żona jest dyrektorką w firmie wiatrakowej?" Absurdalny zarzut. Ustawa powstała ścieżką poselską. Żona nie miała nic wspólnego z tą ustawą. Faktycznie żona jednego z naszych doradców dot. klimatu pracuje w firmie zagranicznej, ale absolutnie na żadnym etapie nie miała nic wspólnego z ustawą. Ustawa dziś i w poniedziałek będzie omawiana z legislatorami sejmowymi – mówiła wiceszefowa Polski 2050.

Nie ma żadnego wycofywania się z przepisów. Trzeba pewne przepisy doprecyzować. Wiatraki, które powstają dziś w Polsce, mają głośność 104-105 decybeli. Według miar, które przyjęliśmy, mogą one stać w odległości 546 lub 607 metrów. Jesteśmy w normach, a nawet powyżej norm społecznych. Jedna miara w postaci 500 metrów nie zabezpiecza bezpieczeństwa ludzi. Przywrócimy zapis o 500 metrach i będzie to zgłoszone – zapowiedziała Hennig-Kloska. 

Co z wywłaszczeniami?

Nie ma podstaw, by na bazie tej ustawy wywłaszczać ludzi Mówienie o wywłaszczaniu to skandaliczna dezinformacja i sianie strachu przez Zjednoczoną Prawicę. Mamy opinię prawną, z której jawnie wynika, że na bazie ustawy nie można wywłaszczać ludzi. To są tylko fobie polityków Zjednoczonej Prawicy, którzy sami chcieli pod CPK wywłaszczać ludzi – powiedziała polityk w Radiu ZET.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj