Poseł SLD Ryszard Kalisz, znany także z potężnej postury, to ulubieniec całej kolorowej prasy. Wścibscy fotoreporterzy przyłapali go już m.in. jak długo wciskał się do swojego Jaguara, a teraz sfotografowali polityka lewicy na mierzeniu paska, który został dla niego zrobiony na zamówienie.
"Niewielka kamienica położona w centrum Warszawy, ale na tyłach głównych ulic. Cisza, spokój i pełna dyskrecja. " - tak całą sytuacje opisuje "Fakt".
"To zresztą niejedyne elementy ubioru, jakie dla posła Kalisza szyje się na zamówienie. W ten sposób parlamentarzysta zamawia też garnitury za - bagatela - nawet 7 tys. zł i koszule za 1,5 tys. zł." - dodaje gazeta.
I zastanawia się: "Ciekawe, czy tak samo jak na tych ostatnich, także na pasku za kilkaset złotych ma wyhaftowane swoje wiekopomne inicjały?"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|