Dr hab. Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę na to, że w tak szczególnych sprawach, zarówno prezydent, jak i premier, powinni wyrażać swoje stanowisko w sposób przemyślany i formalny. Aktualnie to wygląda, jak wyścig na to, co kto powie i szybciej napisze na platformie X, a to są poważne sprawy - słyszymy.

Reklama

Według politologa prezydent nie chciał być zbyt konfrontacyjny w stosunku do ewentualnego przyszłego prezydenta USA, dlatego mamy do czynienia ze stonowaną wypowiedzią głowy państwa.

Część polityków będzie go za to krytykować, dlatego lepiej takie wpisy zostawić dla siebie albo uzgodnić jedno polskie stanowisko w tej sprawie. Następnie wypowiedzieć je w poważny sposób, czyli nie przez media społecznościowe - podkreśla ekspert w rozmowie dla Dziennik.pl.

To nie służy polskiej racji stanu. Ta reakcja powinna być spójna z poważniejszymi narzędziami - dodaje.

Czarnek o Trumpie. Politolog zabrał głos

Reklama

Politologa zapytaliśmy także o wypowiedź Przemysława Czarnka, który stwierdził na antenie Polsat News, że gdyby Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA, to wojny w Ukrainie by nie było.

Dr hab. Biskup przypomina, że gdy Donald Trump był prezydentem USA, to u władzy był PiS, a ich relacje były poprawne. Teraz pojawia się pytanie, czy ta skandaliczna wypowiedź Trumpa jest powodem, żeby wszystkie relacje spalić? Od tego jest dyplomacja. Ze względu na te dobre relacje z otoczeniem Trumpa politycy PiS-u nie będą go od razu osądzać tylko ważyć jego słowa i tłumaczyć- słyszymy.

Reklama

Reakcja Dudy na słowa Trumpa

Przypomnijmy, że w sobotę Donald Trump, prawdopodobny rywal Joe Bidena w listopadowych wyborach prezydenckich podczas wiecu w Karolinie Południowej, oświadczył, że gdy zostanie prezydentem USA, nie będzie chronił przed potencjalną rosyjską agresją krajów NATO, które nie wypełniają swych zobowiązań finansowych wobec Sojuszu.

Ta wypowiedź wciąż jest szeroko komentowana. W niedzielę zareagował również prezydent Polski. "Sojusz Polska-USA musi być silny, niezależnie od tego kto aktualnie sprawuje władze w Polsce i w USA. Zawsze tak działałem i będę działał w tym duchu, szanując wszystkich naszych partnerów w USA" - napisał Andrzej Duda.

Następnie dodał, że "obrażanie połowy amerykańskiej sceny politycznej nie służy ani naszym interesom gospodarczym, ani bezpieczeństwu Polski".

Na końcu głowa państwa zaznaczyła, że "dzięki mądrej i dalekowzrocznej polityce ostatnich 8 lat, my wydajemy na obronność 4 proc. PKB. Dzięki temu Polska jest i będzie bezpieczna!".

Słowa Trumpa skomentował też Tusk

Do wypowiedzi byłego prezydenta USA odniósł się również szef polskiego rządu.

"Prezydent Duda: 'Prezydent Trump dotrzymuje danego słowa'. Prezydent Trump: 'Będę zachęcał Rosję do atakowania państw NATO'. Może to jest właściwy temat na Radę Gabinetową, Panie Prezydencie?" - napisał premier Donald Tusk.

Kontakt do autora artykułu: sylwia.baginska@infor.pl