Dziennik Gazeta Prawana logo

Tę wojnę Rosja już wygrywa. "Putin zaciera ręce"

20 marca 2024, 09:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
Władimir Putin odpowiada za protesty rolników w Polsce/ShutterStock
Protesty rolników w Europie, a zwłaszcza w Polsce, są pokłosiem polityki prowadzonej przez Rosję, a nie Ukrainę. "To Putin jest mózgiem kryzysu" - pisze Politico.pl.  Rosja wygrywa światową wojnę zbożową i przy okazji nastawia kraje Unii Europejskiej przeciwko Ukrainie. "Protesty zagroziły kruchemu rządowi koalicji w Polsce" - czytamy w analizie.

Rolnicy w całej Europie wyszli na ulice, przekonani, że za ich nieszczęścia odpowiedzialne są tanie ukraińskie produkty przedostające się przez granicę.

Masowe protesty zmusiły rządy UE od Warszawy po Paryż do ogromnych ustępstw na rzecz rolników i spowodowały, że stosunki polityczne Kijowa z zachodnimi sojusznikami stały się najsłabsze od czasu inwazji Rosji.

"Nowo wybrany prezydent Rosji Władimir Putin z pewnością zaciera ręce z radości. W końcu to on jest prawdziwym mózgiem kryzysu" - pisze Politico.pl.

Protesty rolników. "Odpowiada za to Rosja"

Jednak - jak zwraca uwagę portal - główny powód, dla którego rolnicy w UE nie mogą w tym roku sprzedawać własnych towarów, nie ma nic wspólnego z Ukrainą i jej ogromnym sektorem rolnym.

Odpowiada za to Rosja, której własna rekordowa produkcja rolna – i najlepszy na świecie eksport – obniżyły ceny upraw do takiego poziomu, że straty odczuwają straty rolnicy na całym świecie.

Kto kupuje zboże od Rosji?

Bez wątpienia jest tak, że Rosja wykorzystuje swój eksport żywności, zwłaszcza pszenicy, jako formę broni wojennej – stwierdziła Caitlin Welsh, dyrektor Globalnego Programu Bezpieczeństwa Żywności i Wody w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych oraz współautorka niedawnego artykułu na temat rosnącej dominacji Rosji na światowych rynkach rolnych kosztem Ukrainy.

Przy całej uwadze skupionej na ukraińskim imporcie kilka krajów UE w dalszym ciągu korzysta z tanich rosyjskich produktów. Regularnymi odbiorcami rosyjskiego zboża są Hiszpania, Włochy i Francja.

Protesty rolników zagroziły kruchemu rządowi w Polsce

Dzięki wyjątkowo sprzyjającej pogodzie Rosja w ciągu ostatnich dwóch lat uprawiała ogromne  ilości pszenicy i sprzedawała ją tanio na rynku światowym.

To odwróciło gwałtowny wzrost cen zbóż i sprowadziło je do przedwojennego poziomu, który jest nieopłacalny dla rolników w krajach takich jak Polska. W odpowiedzi zablokowali na początku tego roku granicę z Ukrainą, obwiniając wschodniego sąsiada za to, że własne zbiory stały się nieopłacalne.

Protesty zagroziły kruchemu rządowi koalicji w Polsce, zmuszając premiera Donalda Tuska do rozpoczęcia ofensywy, aby przekonać inne stolice UE o konieczności ograniczenia importu ukraińskiego zboża.  Ostatnio Tusk zdobył poparcie francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, który jest również pod ostrzałem rolników w swoim kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj