W ostatnich wyborach parlamentarnych - 15 października 2023 r. do urn poszło 74,38 proc. uprawnionych, co było sytuacją bez precedensu w historii polskiej demokracji.

Na pamiątkę rekordowej frekwencji posłanka Polski 2050–Trzeciej Drogi Barbara Oliwiecka chce ustanowić nowe święto, niebędące dniem wolnym od pracy – Dzień Społeczeństwa Obywatelskiego.

Reklama

O komentarz poprosiliśmy komentarz dr Mirosława Oczkosia, eksperta ds. wizerunku i marketingu politycznego. Opierając się na przeszłości, na przykładzie 4 czerwca 1989 roku, kiedy odbyły się pierwsze częściowo wolne wybory, które doprowadziły do zmiany systemu w Polsce, widzimy, że ci, którzy wtedy włożyli wiele wysiłku, początkowo uznawali tę zmianę za pozytywną, jednak później część z nich pod wpływem różnych czynników, w tym narracji o zdradzie narodowej czy układu przy okrągłym stole, zaczęła zmieniać swoje postrzeganie tamtego wydarzenia. To pokazuje, że brak celebracji konkretnych dat może prowadzić do szybkiego zapominania o osiągniętych sukcesach - powiedział Dziennik.pl - dr Oczkoś.

Zdaniem specjalisty narody nie mogą być budowane na ciągłym przypominaniu o klęskach. A my ciągle czcimy jakieś kęski. Wartość należy przywiązywać do sukcesów i osiągnięć. W związku z tym to jest dobry pomysł. Nie jestem fachowcem czy akurat w taki sposób, ale ponieważ faktycznie frekwencja była rekordowa i do podobnej na pewno nie zbliżymy się w najbliższym czasie, w związku z tym warto pokazać, że to właśnie społeczeństwo obywatelskie, obywatele zmienili sobie władzę w Polsce. I to jest dobry dzień, żeby pokazać, że to właśnie wtedy - podkreślił specjalista.

Po drugie zdaniem eksperta, nie możemy wymagać patriotyzmu od młodych ludzi, opierając się jedynie na odległej historii, takiej jak Konstytucja 3 Maja czy odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Młodzi ludzie potrzebują czegoś, co jest dla nich zrozumiałe i bliskie. Dlatego też, dla nich bardziej istotne mogą być wydarzenia współczesne, takie jak udział i rekordowa frekwencja w wyborach 15 października. Zatem jeśli istnieje pomysł, aby wprowadzić takie święto, należy się nad tym pochylić, aby uniknąć powtórzenia sytuacji, jaką mamy z wspomnianym wyżej 4 czerwca - podsumował dr Mirosław Oczkoś.