Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS i SLD mogą zbudować kruchy układ

7 września 2009, 21:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Czy szykuje się współpraca PiS i SLD? Niewykluczone. Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, pierwszym krokiem była ugoda w sprawie ustawy medialnej. Kolejnym może być monitoring finansów i gospodarki. SLD chce powołać tak zwaną radę fiskalną. Politykom PiS taki pomysł się podoba.

rano na antenie TOK FM. Były prezydent, komentując porozumienie obu partii w sprawie ustawy medialnej, stwierdził, że jest to wydarzenie, które "dalece wykracza poza kwestię medialną". "Wszystkie kompromisy muszą mieć swój czas. Po 20 latach wiele z dawnych etykiet już wyblakło" - mówił Kwaśniewski. Zaznaczył też, że nie można lekceważyć sojuszu PiS i SLD. "Pewne bariery zostały już pokonane. Politycznie nie doceniałbym tego sojuszu" - dodał były prezydent.

Kolejnym jest krytyka rządu, a w szczególności ministrów Jacka Rostowskiego i Aleksandra Grada. I może dlatego PiS nie mówi "nie" na ostatni pomysł Sojuszu, aby powołać specjalną radę fiskalną działającą przy parlamencie.

Rada miałaby się składać z ekspertów i autorytetów zgłoszonych przez kluby parlamentarne. Do jej obowiązków należałoby opracowywanie raportów o stanie ekonomicznym państwa, stanie finansów publicznych i realizacji budżetu. Członkowie rady mieliby również tworzyć strategie rozwoju gospodarczego. Rada patrzyłaby też na ręce rządowi. Oceniałaby na przykład, czy zawierane transakcje są korzystne. Zasiadający w radzie eksperci mieliby dostawać za to wynagrodzenia.

Sojusz zapowiada, że gotowy projekt złoży w Sejmie w przeciągu dwóch tygodni. Politycy lewicy liczą, że jeśli udałoby się go przegłosować, rada zaczęłaby działać jeszcze w tej kadencji.

Choć nie odrzucam całkowicie tego pomysłu" - mówi Paweł Poncyljusz.

Jednak w rozmowach nieoficjalnych PiS docenia inicjatywę lewicy. Mało tego. Jeden z naszych rozmówców poproszony o komentarz, powiedział wprost, że pomysł Sojuszu zna. "To bardzo dobry pomysł. Na pewno go poprzemy. Bo to, co ostatnio się dzieje na komisji finansów, gdzie posłowie są permanentnie oszukiwani przez rząd i ministra finansów, zmusza nas do szukania innych rozwiązań" - mówi poseł PiS.

Politycy PiS w nieoficjalnych rozmowach nie ukrywają też, że nie mają problemu, by współpracować z Sojuszem.

Podobnie pragmatycznie myśli lewica. I choć słowa Kwaśniewskiego wywołały konsternację w Sojuszu, to nie dlatego, że współpraca z PiS jest niemożliwa. Ale dlatego, że ktoś o tej współpracy publicznie powiedział. "Takie wypowiedzi stawiają nas w bardzo niezręcznej sytuacji. Jesteśmy zmuszeni do współpracy z PiS, ale lepiej, by nasi wyborcy nie byli w tym zorientowani, bo to może ich przerastać. Dla wielu ludzi PZPR historyczny kompromis z Kaczyńskimi to jakaś niezrozumiała mrzonka" - mówi jeden z polityków SLD.

Nasi rozmówcy podkreślają, że o ideowym porozumieniu nie ma mowy, ale tylko o "taktycznej współpracy". "Kwaśniewski oszalał. Takie rzeczy to może mówić Napieralskiemu przez telefon, wracając z kolejnej kolacji u Lecha Kaczyńskiego, a nie publicznie. Bo tym psuje całą misterną robotę" - mówi polityk SLD. I dodaje: "Lewica boi się, że takie wypowiedzi zmuszą PiS do ostrych zaprzeczeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj