O najlepszych i najgorszych posłów "Polityka" zapytała dziennikarzy pracujących na co dzień w Sejmie. Dobra wiadomość jest taka, że w gronie 460 posłów są tacy, których można pochwalić. oceny zebrali:
- , doceniony za sposób prowadzenia prac komisji ds. porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika;
- za godzenie funkcji szefa klubu PO i przewodniczącego komisji finansów;
- , doceniony za to, że potrafi odnaleźć się w każdej dziedzinie - od słuzby zdrowia po wojsko;
- , pracujący ostatnio nad ustawą o in vitro, za niezłomność i brak konformizmu;
- , za merytoryczne przygotowanie i pilną kontrolę dzialań rządu w sprawie wykorzystania funduszy unijnych;
- , za rzadką w Sejmie kompetencję prawniczą;
- , za świetne przygotowanie w tak trudnej dziedzinie jak polityka społeczna;
- , specjalista od infrastruktury.
Najgorzej ocenieni posłowie dostali z kolei . Są wśród nich:
- , za fatalne kierowanie komisją ds. nacisków;
- , za skandalizowanie zamiast pracy;
- , jak wyżej;
- , za całokształt;
- , za bezrefleksyjne wykonywanie partyjnych poleceń w komisji ds. nacisków.
przypadło , którą doceniono za to, że świetnie odnalazła się w trudnej roli wicemarszałka Sejmu.
Z grona byłych już posłów, którzy fotel na Wiejskiej zamienili na euromandat, dziennikarze wskazali tych, których będzie w Sejmie brakować najbardziej. Tu zdecydowanie wygrał . Ale poza tym "szkoda im" Tadeusza Cymańskiego z PiS, Pawła Kowala z PiS, Wojciecha Olejniczaka z SLD i Pawła Zalewskiego z PO.