Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaskakujący koniec debaty w TVP. Pytanie po angielsku oburzyło polityków

6 czerwca 2024, 08:45
[aktualizacja 7 czerwca 2024, 08:30]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zaskakujący koniec debaty w TVP. Pytanie oburzyło polityków
Zaskakujący koniec debaty w TVP. Pytanie po angielsku oburzyło polityków (fot. TVP Info)/X.com
Europejska debata wyborcza w TVP zakończyła się pytaniem sprawdzającym znajomość języka angielskiego. Do odpowiedzi po angielsku szybko wyrwał się Borys Budka, z kolei pytaniem oburzył się Stanisław Żółtek. Beata Szydło namawiała, żeby nie wstydzić się języka polskiego. 

Europejska debata wyborcza w TVP

W środę 5 czerwca w TVP odbyła się europejska debata wyborcza. - Na koniec tej debaty mogą państwo przekazać swoją wiadomość pożegnalną - zachęciła w języku angielskim dziennikarka TVP Justyna Dobrosz-Oracz. - Dajemy szansę, aby mogli państwo zaimponować swoim wyborcom. Ktoś chętny? - dodała również po angielsku współprowadząca debatę Dorota Wysocka-Schnepf.

Prowadzące poprosiły o odpowiedź po angielsku, bo jak wyjaśniły, to właśnie język, którego używa się najczęściej podczas dyskusji w kuluarach Parlamentu Europejskiego.

Jako pierwszy odpowiedział Borys Budka z Koalicji Obywatelskiej (KO), który zachęcił do głosowania i stwierdził, że Unia Europejska jest naszą wspólną odpowiedzialnością. - Możemy wygrać, tak jak wygraliśmy 15 października - stwierdził Budka w języku angielskim. 

Swoje oburzenie z kolei wyraził Stanisław Żółtek (Polexit), który pytał "czy jesteśmy w Polsce". Justyna Dobrosz-Oracz odpowiedziała, że w Polsce, ale "w Brukseli są dwa języki obowiązujące: angielski i francuski". - Tak, a polski trzeba olać? - dopytywał Żółtek.

Beata Szydło z Prawa i Sprawiedliwości (PiS) dodała, że "musi sprostować". - Pani redaktor mówiła, że są dwa języki obowiązujące. Wszystkie języki narodowe mają te same prawa - powiedziała była premier. 

- Ale w kuluarach się po polsku na pewno nie rozmawia odparła Dobrosz-Oracz.

- Nie wstydźmy się języka polskiego - zaapelowała Szydło.

"Wybitna żenada" 

Komentarzy na temat debaty nie zabrakło w mediach społecznościowych. 

"Ten angielski na koniec to wybitna żenada. Gdyby Platforma była tak biegła w obronie naszych interesów w UE, jak Borys Budka w języku angielskim, to Polska byłaby krajem mlekiem i miodem płynącym" – skomentował Konrad Berkowicz z Konfederacji.

Z kolei rzecznik PiS Rafał Bochenek poskarżył się na zachowanie dziennikarek TVP. "Debata w TVP Info Tuska przewidywalna i tendencyjna... pracowniczki tuskowej tv nie były w stanie uszanować reguł ustalonych przez sztabowców i koniecznie chciały zabłysnąć w oczach kandydatów" – zarzucił.

"Nie jestem pewien, czy taki był zamysł, ale najbardziej żenująco wypadły prowadzące (aż mnie skręciło), a najlepiej - przypominając słusznie wyborcom o równości języków w UE – Beata Szydło" – napisał dziennikarz Jakub Krupa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj