Lech Wałęsa odwiedził Dublin, by przekonywać Irlandczyków do głosowania za Traktatem Lizbońskim w irlandzkim referendum, które odbędzie się 2 października. Przy tej okazji były prezydent wyznał, że traktat w wielu przypadkach mu "nie leży", ale, jego zdaniem, "trzeba go przyjąć, a następnie poprawić".
Budzący w niektórych kręgach prawicowych negatywne emocje traktat jest - według Wałęsy – potrzebny. ” - powiedział były prezydent po zakończeniu oficjalnej części wizyty w Dublinie.
Wałęsa twierdzi, że negatywny stosunek Irlandczyków do traktatu Lizbońskiego bierze się z przekory. Jak stwierdził, Irlandczycy
Jak mówił, w Irlandii jest silna kampania przeciwko ratyfikacji Traktatu. - powiedział b. prezydent i dodał, że aby
przekonywać do Traktatu, jest gotów jeszcze raz przyjechać do Irlandii "na swój koszt".
Kilka dni wcześniej Wałęsa przyznał, że jemu samemu Traktat Lizboński w wielu przypadkach "nie leży", ale - jego zdaniem - trzeba go przyjąć, a następnie poprawić.
"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|