Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski ostro po orędziu Dudy: Czy on uważa dyplomatów za agentów i zdrajców?

16 października 2024, 11:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Sikorski
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski/PAP
Szef MSZ, komentując orędzie prezydenta Andrzeja Dudy, podkreślił, że nie rozumie, czemu nie ma prezydenckiego podpisu pod żadną z nominacji ambasadorskich. Czy naprawdę prezydent uważa kilkudziesięciu zawodowych polskich dyplomatów, o których zawnioskowałem, za agentów, i zdrajców? - pytał.

"Jeśli Andrzejowi Dudzie nie podoba się kandydat na ambasadora, to ma prawo taką kandydaturę odrzucić. Ale dlaczego nie podpisał jeszcze nominacji ani jednego ambasadora? Czy naprawdę uważa kilkudziesięciu zawodowych polskich dyplomatów, o których zawnioskowałem, za agentów, i zdrajców?" - napisał w środę Radosław Sikorski na platformie X.

Szef MSZ odniósł się w ten sposób do wygłoszonego przez prezydenta w Sejmie orędzia. Duda stwierdził w nim m.in., że w sprawie obsady polskich placówek dyplomatycznych nie ma dobrej woli ze strony rządu.

Co powiedział prezydent?

Jak mówił prezydent, polskich ambasadorów nagle wezwano do Warszawy i uniemożliwiono im reprezentowanie Polski. Mówię o sytuacji, kiedy w 25-lecie wejścia Polski do NATO, po spotkaniu w Białym Domu, gdzie razem z premierem (Donaldem Tuskiem) mieliśmy pokazać jedność w sprawach najważniejszych, w szczególności międzynarodowych, premier ogłosił nagle, że ponad 50 ambasadorów ma zostać odwołanych. Tymczasem Konstytucja RP wyraźnie mówi o współdziałaniu rządu i prezydenta w sprawach polityki zagranicznej - powiedział Duda.

Dodał, że chodzi o współdziałanie polegające m.in. na uzgadnianiu kandydatów na ambasadorów, którzy są z mocy konstytucji powoływani przez prezydenta RP. Ten dobry obyczaj, połączony ze wstępnym opiniowaniem kandydatów na ambasadorów, zanim zacznie się cała procedur (...) obowiązywał przez ostatnich 35 lat. Pokazywał współpracę w prowadzeniu polityki zagranicznej rządu, Sejmu i prezydenta, i był znakiem naszego wspólnego stanowiska na arenie międzynarodowej - powiedział Duda.

"Rząd ponosi pełną odpowiedzialność…"

Stwierdził, że rząd premiera Donalda Tuska postanowił tę zasadę złamać. Dlatego to rząd ponosi pełną odpowiedzialność za to, że Polska ma dzisiaj w wielu krajach obniżoną reprezentację dyplomatyczną i że polskie placówki dyplomatyczne mają przez to ograniczoną możliwość działania - ocenił. Dodał, że rząd, ściągając do kraju ambasadora i wysyłając tam kierownika placówki pokazuje, osłabia pozycję naszego kraju w relacjach z kluczowymi partnerami. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj