Dziennik Gazeta Prawana logo

Co z Drzewieckim? Decyzja dopiero we wtorek

3 października 2009, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dziennikarze długo maglowali dziś Mirosława Drzewieckiego. Ale im więcej minister sportu mówił, tym mniej było wiadomo o aferze hazardowej. Szef resortu, przyciśnięty do muru, oznajmił, że "jest zawsze do dyspozycji premiera". Po południu Donald Tusk poinformował, że decyzję w sprawie przyszłości Drzewieckiego podejmie we wtorek.

Dlaczego we wtorek? Bo właśnie wtedy odbywa się posiedzenie Rady Ministrów. Dziś na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Drzewiecki gęsto tłumaczył się dziennikarzom. "" - mówił. Dodał, że o tym, iż biznesmen Ryszard Sobiesiak jest skazany wyrokiem sądu za korupcję, dowiedział się także z prasy.

>>> Drzewiecki: Jestem niewinny i nie odejdę

Sobiesiak to człowiek, z którym usunięcie przepisu o dodatkowych opłatach z ustawy o grach losowych omawiał poseł PO Zbigniew Chlebowski, odwołany już szef klubu parlamentarnego tej partii. W ich rozmowach, prowadzonych również na cmentarzu, . Jednak minister twierdzi, że Zbigniew Chlebowski nigdy z nim nie rozmawiał na temat ustawy o grach losowych.

"Pana " - tak tę znajomość tłumaczył Mirosław Drzewiecki. Dodał, że znajomość ta miała "charakter sportowy".

. Dociskany przez dziennikarzy, czy był to błąd, a jeśli tak, to kto w jego resorcie go popełnił, najpierw milczał, a potem powiedział, że będzie się nad tym mocno zastanawiał.

>>> Tusk przesłuchał Drzewieckiego

Drzewiecki dodał, że Ryszard . Przekonywał też, że nigdy nie rozmawiał z Sobiesiakiem telefonicznie o ustawie.

Drzewiecki przyznał też, że Sobiesiak . "Prawdą jest, że na jednym ze spotkań pan Sobiesiak rozmawiał ze mną na ten temat, że ma bardzo dobrze wykształconą córkę, (...) że dobrze się zna na branży hotelarskiej i w związku z tym czy w naszym zasięgu jest jakaś dobra praca, która dawałaby szansę wykorzystania jej możliwości. (...) " - przyznał minister sportu.

Na pytanie, czy nie ma powodów do dymisji, Drzewiecki odparł: "". Jeszcze rano w rozmowie z "Newsweekiem" minister zapewniał, że premier ma do niego zaufanie, a on sam nie myśli o dymisji.

>>> PiS donosi na premiera i ministra sportu

Afera hazardowa wybuchła, gdy CBA ostrzegło prezydenta, premiera, władze Sejmu i Senatu, iż na zmianach w ustawie o grach losowych .

, ale - według "Rzeczpospolitej" - o skreślenie z projektu zapisu o dopłatach mieli zabiegać u polityków PO biznesmeni z Dolnego Śląska: Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj