Dziennik Gazeta Prawana logo

Bodnar chce siłą doprowadzić Ziobrę przed komisję. Ten zwołał konferencję i uderza w Tuska

11 lipca 2025, 17:22
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zbigniew Ziobro
Warszawa, 11.07.2025. Poseł PiS Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej w Sejmie w Warszawie, 11 bm. Prokurator generalny, szef MS Adam Bodnar poinformował 11 bm., że przekazał do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie przez Sejm zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. (sko) PAP/Radek Pietruszka/PAP
Na zwołanej w piątek konferencji prasowej Zbigniew Ziobro z PiS ocenił, że wniosek prokuratora generalnego Adama Bodnara o przymusowe doprowadzenie go na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa to "ciąg dalszy politycznej hucpy". Według Ziobry komisja śledcza jest "nielegalna", za co "w przyszłości odpowie Donald Tusk".

Wcześniej tego dnia szef MS Adam Bodnar poinformował o przekazaniu do marszałka Sejmu wniosku o wyrażenie przez Sejm zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Bodnar zaznaczył też, że były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny – na wezwanie sejmowej komisji śledczej – ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania.

Ziobro: Ta komisja śledcza nie istnieje

Zbigniew Ziobro, odnosząc się do wniosku, podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie, że "na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 września 2024 roku komisja ta nie istnieje". Wyroki Trybunału Konstytucyjnego, organu przewidzianego w polskiej konstytucji, są mocą tejże konstytucji powszechnie obowiązujące i niepodważalne – dodał.

Ziobro: Tusk odpowie za to przestępstwo w przyszłości

Fakt braku publikacji wyroku przez premiera Donalda Tuska w żaden sposób nie wpływa na jego moc wiążącą wobec organów polskiego państwa, tak polskiego Sejmu, jak i polskich sądów. Mówi o tym wyraźnie uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego podjęta pod przewodnictwem nie pani profesor Manowskiej, a pod przewodnictwem profesor Gersdorf w 2016 roku – stwierdził polityk PiS. Dodał, że brak publikacji orzeczenia TK jest "przestępstwem", za które "w przyszłości Donald Tusk odpowie". Nie jest to akt jednorazowy, ale jest to decyzja, która dotyczy wszystkich orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, bo one się panu premierowi nie podobają, ponieważ stosuje zasadę "demokracji walczącej", że prawo będziemy tak rozumieć, jak my je rozumiemy – oświadczył Ziobro.

Ziobro: Jeśli organ raz zrezygnował, nie może tego robić po raz enty

Ziobro stwierdził, że "zakładając, że wszystko dzieje się zgodnie z literą prawa", jeśli raz organ zrezygnował z przesłuchania, mając wcześniej taką możliwość, to nie może "w sposób dowolny, po raz enty kogoś znowu w ramach spektaklu i reżyserii politycznej z wykorzystaniem polskich sądów sprowadzać w określone miejsce".

Zatrzymanie Ziobry w siedzibie Telewizji Republika

Były szef MS odniósł się w ten sposób do wydarzeń z końca stycznia br. Sąd Okręgowy w Warszawie zarządził wtedy, na wniosek komisji i po wcześniejszym uchyleniu Ziobrze immunitetu, o jego przymusowym doprowadzeniu na posiedzenie 31 stycznia. W tym dniu policja zatrzymała Ziobrę po godzinie 10.30, gdy skończył udzielać wywiadu w Telewizji Republika. Rozpoczęcie posiedzenia komisji śledczej zaplanowane było na godz. 10.30. Ponieważ do tej godziny Ziobry nie było w sali obrad, komisja uznała doprowadzenie za nieskuteczne i zadecydowała o skierowaniu wniosku o zastosowanie wobec niego kary porządkowej w postaci do 30 dni aresztu. Wniosku komisji w tej sprawie nie uwzględnił jednak wtedy sąd.

Były minister sprawiedliwości, podobnie jak inni politycy PiS, uważa, że sejmowa komisja śledcza działa nielegalnie. Pogląd ten opiera na wyroku Trybunału Konstytucyjnego z września 2024 roku, który orzekł, że uchwała Sejmu o powołaniu tej komisji śledczej była niezgodna z konstytucją.

Ponad rok temu Sejm podjął jednak uchwałę, w której stwierdził, że "uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy". Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.

Czym jest komisja śledcza ds. Pegasusa?

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada, czy użycie tego oprogramowania inwigilacyjnego przez rząd, służby specjalne i policję w czasie, kiedy rządziło PiS było zgodne z prawem. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj