Dziennik Gazeta Prawana logo

Szynkowski vel Sęk: Na granicy polsko-białoruskiej nie cofniemy się ani o krok

7 września 2021, 10:06
W sprawie zabezpieczenia granicy polsko-białoruskiej nie cofniemy się ani o krok, bo to jest sprawa polskiego bezpieczeństwa; Łukaszenka chciałby, żeby polskie państwo okazało w tej sprawie słabość, ale taki sygnał nie może zostać wysłany - powiedział wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.

Szynkowski vel Sęk wskazywał we wtorkowym wywiadzie dla TVP Info, że jest różnica między planowymi działaniami ewakuacyjnymi wobec ludzi wprost zagrożonych wojną, w ramach solidarności z naszymi partnerami z Sojuszu Północnoatlantyckiego, a ludźmi na granicy polsko-białoruskiej, którzy są elementem działań hybrydowych, wymierzonych w polskie bezpieczeństwo.

W pierwszym przypadku nasze służby są w stanie zweryfikować w pełni tożsamość tych osób, są w stanie zaopiekować się nimi przez całą podróż i w Polsce, wiedzą, jaki jest status zagrożenia. - powiedział. 

W drugim przypadku, to grupa ludzi, która jest elementem działań hybrydowych, wymierzonych w polskie bezpieczeństwo. -wskazał.

 - ocenił. zapewnił.

- podkreślił wiceszef MSZ.

Zapewnił, że z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej Polska radzi sobie sama. -powiedział w TVP Info.

Ocenił, że straż graniczna w tej sprawie działa skutecznie - choćby w poniedziałek udaremniła kilkadziesiąt prób nielegalnego przejścia granicy. Podkreślił, że dzięki wprowadzonym środkom, praktycznie zminimalizowano sytuacje, w których dochodzi do nielegalnego przekroczenia granicy.

 - powiedział Szynkowski vel Sęk.

Stan wyjątkowy

Od czwartku w przygranicznym pasie granicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, zaczął obowiązywać stan wyjątkowy. Obejmuje on 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Rząd argumentował to sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową", używając do tego migrantów. W Usnarzu Górnym (Podlaskie) od kilku tygodni koczuje grupa imigrantów, która chce dostać się do Polski. Zdaniem rządu, te i inne osoby są przywożone na granicę przez służby białoruskiego reżimu, a Polska musi zapewnić bezpieczeństwo swojej wschodniej granicy, która jest jednocześnie granicą UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj