Sejm w poniedziałek wieczorem nie uchylił rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią. Wniosek o uchylenie rozporządzenia prezydenta złożył klub Lewicy. Poparło go 168 posłów, przeciwko było 247 posłów, a 20 wstrzymało się od głosu.
Terlecki, pytany w Polskim Radiu 24, czy spodziewał się, że , odpowiedział twierdząco. - powiedział. Jak przyznał,
- ocenił.
Rząd przedłuży stan wyjątkowy?
Pytany, czy w sytuacji, gdy mamy do czynienia z wojną hybrydową i wojną informacyjną oraz manewrami militarnymi Zapad 2021 koalicja rządząca bierze już pod uwagę ewentualne przedłużenie wprowadzonego na 30 dni stanu wyjątkowego, odpowiedział twierdząco.- powiedział.
Wicemarszałek Sejmu zwrócił uwagę, że ćwiczenia wojskowe Zapad zaczynają się w piątek i będą trwać - powiedział. Jak dodał, chodzi przede wszystkim o to,
Podkreślił jednocześnie, że - podkreślił. Terlecki ponownie wyraził nadzieję,
Na uwagę, że na Białoruś wciąż docierają samolotu z migrantami, wicemarszałek Sejmu przyznał, że . Jednocześnie podkreślił, że migranci przylatują na Białoruś na podstawie wiz turystycznych i Białoruś jest . - powiedział Ryszard Terlecki.
Od czwartku w przygranicznym pasie granicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, zaczął obowiązywać stan wyjątkowy. Obejmuje on 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Rząd argumentował to sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową", używając do tego migrantów, a także zbliżającymi się ćwiczeniami Zapad. W Usnarzu Górnym (Podlaskie) od kilku tygodni koczuje grupa imigrantów, która chce dostać się do Polski. Zdaniem rządu, te i inne osoby są przywożone na granicę przez służby białoruskiego reżimu, a Polska musi zapewnić bezpieczeństwo swojej wschodniej granicy, która jest jednocześnie granicą UE.(