Dziennik Gazeta Prawana logo

Janów Podlaski podzielony przez granicę stanu wyjątkowego. "Wyszło tak śmiesznie"

7 września 2021, 08:57
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Straż graniczna w pobliżu miejscowości Usnarz Górny k. Krynek
Infor.pl
"Znany na całym świecie z hodowli koni arabskich Janów Podlaski został podzielony przez granicę stanu wyjątkowego. Wyszło tak śmiesznie, nikt z nami tego nie konsultował" - mówi PAP wójt gminy Janów Podlaski Leszek Chwedczuk.

Kilka ulic tzw. osady Janów Podlaski, cały Janów Wieś oraz stadnina koni, która leży faktycznie w osadzie Wygoda, należą do strefy stanu wyjątkowego. Większość Janowa Podlaskiego, w której swą siedzibę mają władze gminne, znajduje się poza obszarem objętym stanem wyjątkowym. Jadąc od strony Białej Podlaskiej do Janowa Podlaskiego na ok. 6 km przed tą miejscowością stoi patrol policyjny. Zatrzymuje niektóre samochody. Jeszcze kilka dni wcześniej, w sobotę do kontroli zatrzymywano wszystkie auta.

Policjanci pytają o cel podróży, informują, że droga znajduje się w strefie objętej stanem wyjątkowym, proszą o dowód osobisty, od czasu do czasu sprawdzają zawartość bagażnika. Po wyjaśnieniu, że jedzie się do Janowa Podlaskiego dają znak, że można kontynuować podróż. Kilkaset metrów za patrolem ustawiona jest tablica informująca o tym, że wjeżdża się obszar, na którym obowiązuje stan wyjątkowy.

Nie wiadomo, gdzie zaczyna się strefa stanu wyjątkowego

W samym Janowie Podlaskim przybysz nie zorientuje się, gdzie zaczyna się strefa stanu wyjątkowego. Na ulicach nie ma żadnych tablic. Nawet przed osadą Wygoda, gdzie mieści się słynna stadnina koni arabskich nie ma informacji. W Janowie nie widać patroli policyjnych, ani Straży Granicznej.

W centrum osady, przy fontannie z figurami pędzących arabów siedzi kilku mieszkańców w starszym wieku. Zapytani przez reportera PAP, czy wiedzą, gdzie przebiega granica strefy stanu wyjątkowego, nie potrafią dokładnie powiedzieć. Wiedzą jednak, że należy do niej kilka ulic Janowa, Janów Wieś i stadnina.  – mówi jeden z mężczyzn. Gdy reporter PAP pyta, czy starają się o przepustki, żeby odwiedzić znajomych mieszkających zaledwie kilka ulic od ich domów w Janowie Wsi, odpowiadają śmiechem.

Wójt gminy Janów Podlaski Leszek Chwedczuk zapewnia, że Janów nie jest objęty strefą. Zamek biskupi, w którym znajduje się elegancki hotel również nie. - wyjaśnia. Dodaje, że w strefie stanu wyjątkowego jest również stadnina.  – dodaje.

Dlaczego tak podzielono miejscowość?

Zapytany przez PAP, dlaczego granica stanu wyjątkowego przebiega w taki sposób, tłumaczy:

 mówi.  - podkreśla. Dodaje, że

W czwartek prezydent Andrzej Duda wydał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego. Rozporządzenie zostało już opublikowane w Dzienniku Ustaw i weszło w życie z dniem ogłoszenia. Pas obejmuje 183 miejscowości (115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim).

O wprowadzenie stanu wyjątkowego okres 30 dni wnioskował rząd w związku z sytuacją na granicy z Białorusią. Po białoruskiej stronie, w Usnarzu Górnym k. Krynek (woj. podlaskie) od trzech tygodni koczuje grupa imigrantów, która chce dostać się do Polski. Zdaniem rządu, te i inne osoby są przywożone na granicę przez służby białoruskiego reżimu, a akcja ma charakter "wojny hybrydowej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj