Premier Tusk w piątek na konferencji prasowej, pytany o ilu potencjalnie pokrzywdzonych osobach i jakiej sumie mowa w przypadku giełdy Zondacrypto, odpowiedział, że przez weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach brakuje narzędzi, które pozwoliłyby wniknąć w głąb dokumentacji tej firmy.
Prokuratura zajmie się giełdą Zondacrypto
Według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi. Tłumaczenia przedstawicieli firmy są bardzo niejasne, nie budzą zaufania. Zaufanie budzi ten, kto wypłaca zgodnie ze swoim zobowiązaniem pieniądze, a nie ten, kto nagrywa filmiki i mętnie tłumaczy, dlaczego nie wypłaca tych pieniędzy - powiedział szef rządu, nawiązując do czwartkowego oświadczenia prezesa Zondacrypto.
Premier podkreślił, że prokuratura otrzymując zgłoszenia od poszkodowanych podejmie "odpowiednie działania”.
Korzenie tej firmy, która powoduje lęk tysięcy inwestorów giełdy kryptowalut, są wyjątkowo złowrogie, to jest zaginięcie i najprawdopodobniej śmierć założyciela tej firmy, to są rosyjskie pieniądze, mafii rosyjskiej, to jest wpływ rosyjskich służb - tak w piątek o działalności giełdy Zondacrypto mówił premier Donald Tusk.
Spór o ustawę o kryptoaktywach trwa
Szef rządu po tym, jak Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta do ustawy o kryptoaktywach, na konferencji prasowej powiedział, że firma Zondacrypto uzyskała wpływ na polityków prawicy, w tym prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
Korzenie tej firmy, która dzisiaj powoduje lęk tysięcy inwestorów, klientów tej giełdy kryptowalut, są wyjątkowo złowrogie, to jest zaginięcie i najprawdopodobniej śmierć założyciela tej firmy, to są rosyjskie pieniądze, mafii rosyjskiej, to jest wpływ rosyjskich służb - prokuratura będzie o tym dzisiaj jeszcze mówić, będzie z państwem rozmawiał Prokurator Generalny - mówił Tusk.
Upór prezydenta, by wetować ustawę, która mogła regulować sytuację na rynku kryptowalut, upór prezydenta, żeby wetować regulację, która w przyszłości mogła chronić klientów, Polki i Polaków przed nadużyciami, to uporczywe weto podtrzymywane przez PiS i Konfederację, to jest zupełnie bezwstydne, jawne przyznanie się, że grają na rzecz firmy i nieprawidłowości i ryzyk na rynku kryptowalut - dodał szef rządu.