Dziennik Gazeta Prawana logo

Cieśnina Ormuz znów zamknięta. Iran grozi: Będziemy atakować statki

19 kwietnia 2026, 10:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Iran
Iran/PAP/EPA
Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta dla ruchu morskiego, dopóki Stany Zjednoczone nie zniosą blokady irańskich portów – ogłosił Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Irańskie siły zapowiadają ataki na statki uznane za "współpracujące z wrogiem". Choć dwutygodniowy rozejm miał trwać do 22 kwietnia, Teheran oskarża Waszyngton o łamanie jego warunków. Blokada szlaku, którym płynie 20 proc. światowej ropy i gazu LNG, grozi kolejnym skokiem cen surowców na rynkach globalnych.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wydał oświadczenie, które paraliżuje transport morski w regionie. Od soboty wieczorem żaden statek nie może opuścić miejsca zakotwiczenia w Zatoce Perskiej ani na Morzu Omańskim. Teheran uznaje zbliżenie się do Cieśniny Ormuz za akt wrogi. Zbliżenie się do cieśniny Ormuz będzie uznane za współpracę z wrogiem, a dana jednostka zostanie zaatakowana – czytamy w komunikacie IRGC.

Fiasko rozejmu i blokada portów

Konflikt zaostrzył się mimo podpisanego 8 kwietnia porozumienia o czasowym zawieszeniu broni. Iran otworzył szlak w piątek, ale zamknął go po kilkunastu godzinach. Powodem jest amerykańska blokada irańskich portów, którą Waszyngton utrzymuje od poniedziałku. Według Dowództwa Centralnego USA, amerykańskie siły zmusiły już 23 statki do odwrotu. Iran nazywa te działania "naruszeniem warunków zawieszenia broni".

Trump: Stany Zjednoczone nie pozwolą się szantażować

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone nie dadzą się "szantażować". W odpowiedzi marynarka IRGC uznała jego wypowiedzi za "pozbawione wagi". Sytuację pogarsza spór o bezpieczeństwo szlaku. USA od 11 kwietnia prowadzą akcję rozminowywania cieśniny. Teheran uznaje usuwanie min za złamanie rozejmu. Ponad 600 statków pozostaje uwięzionych w Zatoce Perskiej z powodu strachu przed wybuchami.

Dlaczego świat drży o Ormuz?

Cieśnina Ormuz to wąskie gardło światowej gospodarki. W normalnych warunkach przepływa przez nią 20 proc. światowego zapotrzebowania na ropę i skroplony gaz. Każdy dzień blokady oznacza gwałtowny wzrost cen na stacjach benzynowych. Admirał Bradley Cooper z USA zapewnia, że skala zagrożenia minowego mieści się w możliwościach technicznych amerykanów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj