Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert wyjaśnia strategię Chin. "Testują Waszyngton"

dzisiaj, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Xi Jinping ,Donald Trump
Ekspert wyjaśnia strategię Chin. "Testują Waszyngton"/ShutterStock
Chiny potajemnie wspierają Iran w konflikcie z USA, wykorzystując do tego swoje satelity i dostawy komponentów wojskowych. Jak ocenia Michael Sobolik z Hudson Institute, Pekin testuje odpowiedź Waszyngtonu, ale za wszelką cenę chce uniknąć otwartego starcia z amerykańską armią. Donald Trump grozi Chinom gigantycznymi cłami, jeśli te wyślą Teheranowi systemy obrony powietrznej. Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może jednak dać Chinom szansę na agresywniejsze działania wobec Tajwanu.

Pekin oficjalnie deklaruje neutralność, ale rzeczywistość wygląda inaczej. Iran wykorzystuje chińskie i rosyjskie satelity do namierzania amerykańskich baz wojskowych. Ekspert Michael Sobolik podkreśla, że Chiny dostarczają Iranowi kluczowe elementy: komponenty do dronów, surowce do paliwa rakietowego, obrazy satelitarne celów wojskowych. Pekin sprawdza, jak daleko może się posunąć, zanim USA zareagują w sposób, który realnie uderzy w chińską gospodarkę.

Twarde ultimatum Donalda Trumpa

Waszyngton nie zamierza biernie przyglądać się działaniom Pekinu. Prezydent Donald Trump jasno skomunikował Xi Jinpingowi: wsparcie militarne dla Iranu będzie kosztowne. Jeśli Chiny dostarczą Iranowi rakiety ziemia-powietrze, USA natychmiast nałożą 50-procentowe cło na chińskie towary. Amerykanie uderzają w statki transportujące irańską ropę, z której Chiny czerpią 40 proc. swojego zapotrzebowania. W Zatoce Omańskiej dochodzi już do incydentów – amerykańska marynarka wojenna zawróciła ostatnio chiński tankowiec objęty sankcjami.

Ekspert wyjaśnia, dlaczego Chiny unikają otwartego konfliktu

Mimo napięć, otwarte starcie z USA nie leży w interesie Pekinu. Chińska armia nie brała udziału w wojnie od 1979 roku, podczas gdy siły amerykańskie zdobywają teraz świeże doświadczenie bojowe. Konfrontacja nie leży w ich interesie. Zależy im na przewidywalnych relacjach z Waszyngtonem – ocenia Sobolik. Dodatkowo, wybierając stronę Iranu, Chiny ryzykują utratę przyjacielskich relacji z krajami arabskimi, takimi jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Tajwan jest główną ambicją Chin

Dla Xi Jinpinga kluczowym celem pozostaje Tajwan. Pekin skorzysta na wojnie w Iranie tylko wtedy, gdy Amerykanie "ugrzęzną" tam na długie miesiące. Taki scenariusz odciągnąłby uwagę i siły USA od Pacyfiku, dając Chinom wolną rękę wobec wyspy.

Obecnie Xi Jinping przeprowadza czystki w armii, co opóźnia ewentualny atak. Jednak majowy szczyt Trump-Xi Jinping (14-15 maja 2026 r.) ma przynieść próbę dobicia targu: chińskie inwestycje w USA w zamian za ograniczenie amerykańskiego wsparcia dla niepodległości Tajwanu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj