Trump działał nieodpowiedzialnie. Ignorował doradców
NYT w niedzielnym komentarzu przypomniał, że tuż po rozpoczęciu wojny z Iranem nazwał decyzję Trumpa "nieodpowiedzialną" i konstatuje, że wiele z przewidywanych przez radę redakcyjną negatywnych skutków się sprawdziło.
"W ciągu sześciu tygodni, które upłynęły od tamtej pory, lekkomyślny charakter tej wojny stał się jeszcze bardziej oczywisty. Pogardzał on starannym planowaniem militarnym i działał pod wpływem intuicji oraz pobożnych życzeń. Po tym, jak premier Izraela Benjamin Netanjahu przewidział Trumpowi, że ataki zainspirują powstanie ludowe w Iranie, dyrektor CIA odparł, że ta koncepcja jest 'farsą'. Trump mimo to podjął działania" – napisali autorzy.
"Był tak pewny siebie, że nie przygotował żadnego planu reakcji na oczywiste kontrposunięcie dostępne Iranowi: spowodowanie wzrostu cen ropy poprzez zablokowanie cieśniny Ormuz. Nie opracował również realnej strategii zabezpieczenia wzbogaconego uranu, którego Iran mógłby użyć do odbudowy swojego programu nuklearnego" – pisze dziennik.
USA poważnie utraciły autorytet moralny
Redakcja wymienia cztery główne konsekwencje konfliktu dla interesów USA: zamknięcie cieśniny Ormuz, uszczuplenie arsenału amerykańskiego wojska, osłabienie sojuszy oraz spadek autorytetu moralnego USA z uwagi m.in. na otwarte groźby popełnienia zbrodni wojennych.
Autorzy odnotowują, że ubiegłotygodniowe zawieszenie broni nie przywraca sytuacji sprzed wojny – Iran nadal ogranicza ruch przez strategiczną cieśninę i zapowiada pobieranie opłat tranzytowych jako element ostatecznego porozumienia pokojowego. W wojnie zginęło co najmniej 13 amerykańskich żołnierzy. Ofiary odnotowano także w Iranie, Izraelu, Arabii Saudyjskiej, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Iran jest osłabiony, ale bilans dla USA jest negatywny
NYT przyznaje, że działania militarne osłabiły Iran – zdegradowano jego marynarkę wojenną, lotnictwo i systemy obrony powietrznej, a program nuklearny został cofnięty – jednak ocenia, że bilans strategiczny dla Waszyngtonu jest jednoznacznie negatywny.
"Najlepsza nadzieja może teraz brzmieć naiwnie, ale pozostaje prawdziwa. Trump powinien w końcu zdać sobie sprawę z nieudolności swojego impulsywnego, osamotnionego podejścia. Powinien zaangażować Kongres i zwrócić się o pomoc do sojuszników Ameryki, aby zminimalizować szkody wywołane przez jego wojnę" – podsumowuje redakcja.