W czwartek prezydent USA Donald Trump ogłosił, że rozmawiał z prezydentem Libanu Josephem Aounem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, oraz że obaj przywódcy zgodzili się na 10-dniowe zawieszenie broni. Izrael od półtora miesiąca walczy z szyickim Hezbollahem, działającym poza kontrolą rządu w Bejrucie, i okupuje część południowego Libanu.
Niemcy: Niewielkie szanse na pokój
Komentując zawieszenie broni, "FAZ" wyraża pogląd, że szanse na trwałe rozwiązanie konfliktu między Izraelem a Hezbollahem "pozostają niewielkie". Jednocześnie szyicka organizacja "choć bardzo ostrożnie i z nieufnością, to sygnalizuje, że będzie respektować porozumienie".
Niemcy: Netanjahu uległ naciskom Trumpa
Dziennik z Frankfurtu nad Menem twierdzi, że rozejm jest sukcesem Trumpa. "Netanjahu uległ naciskom amerykańskiego prezydenta, który szuka wyjścia z konfliktu z Iranem z zachowaniem twarzy" – przekonuje.
Trumpowi nie chodzić ma "przede wszystkim o los Libanu" – przekonuje "FAZ". Gospodarz Białego Domu dążył do rozejmu z Hezbollahem, bo jest to warunkiem Teheranu do "zawarcia porozumienia z Iranem".
Według "FAZ" czwartek, dzień ogłoszenia zawieszenia broni, "nie był dobrym dniem" dla izraelskiego premiera.
Niemcy: Trump zignorował Netanjahu
"W staraniach, by usunąć przeszkodę Libanu na drodze do porozumienia z Iranem, amerykański prezydent zignorował izraelski sprzeciw" – zaznacza niemiecka gazeta. Tym samym "wysłał wiadomość", że "to on, a nie izraelski sojusznik odgrywa przywódczą rolę w regionie", choć ostatnio "czasami wyglądało to inaczej".
Zarazem "FAZ" zastrzega, że odmowa wycofania wojsk izraelskich z terytorium Libanu "budzi obawy, że zawieszenie broni może być krótkotrwałe".