"Obiecane przez premiera Donalda Tuska rozliczenie polityków PiS nie przyniosło dotychczas rezultatów" – zaznaczyła warszawska korespondentka "Sueddeutsche Zeitung" Viktoria Grossmann. Polski rząd od ponad dwóch lat boryka się ze spuścizną ośmioletnich rządów prawicowo-nacjonalistycznego PiS – przede wszystkim z reformą wymiaru sprawiedliwości, która jest niezgodna z prawem UE – napisano w weekendowym wydaniu niemieckiej gazety.
Niemiecka prasa o obietnicach Tuska
"Centralną obietnicą Tuska w kampanii wyborczej 2023 r. było też ściganie karne polityków rządu PiS, którzy wzbogacili się, wykorzystywali środki z podatków na kampanię wyborczą i kierowali państwowe środki do instytucji bliskich partii. (Instytucje te), w dodatku, zostały obsadzone przez znajomych i krewnych. W przeciwieństwie do prezydenta Luli da Silvy w Brazylii, Tusk nie może wykazać się żadnym sukcesem" - skomentowała autorka artykułu.
Jednym z powodów takiej sytuacji jest azyl udzielony przez dotychczasowego premiera Węgier Viktora Orbana dwóm politykom PiS – byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze i jego zastępcy Marcinowi Romanowskiemu - zaznaczył dziennik.
Rząd Tuska stoi przed "zadaniem na miarę Herkulesa"
"Rząd Tuska stoi przed zadaniem na miarę Herkulesa - musi przywrócić państwo prawa i prawo UE, bez łamania prawa. To wcale nie jest proste" – oceniła Grossmann. Rządowi, co prawda, dzięki zmianom personalnym udało się odpolitycznić w dużym stopniu prokuratury i sądy, ale nie każdego można zwolnić - dodała.
"SZ" przypomniał o roli prezydenta Karola Nawrockiego, "który kieruje wszystko, co jest kontrowersyjne do Trybunału Konstytucyjnego znajdującego się nadal w rękach sędziów z PiS". Gazeta dodała, że "posłowie wybrali w Sejmie nowych sędziów TK, ponieważ kadencja (poprzednich) dobiegła końca, jednak Nawrocki odmawia ich zaprzysiężenia". Polska "znalazła się ponownie w patowej sytuacji" - podsumował dziennik.
Niemiecka prasa o "spektakularnym odzyskaniu" mediów
Jak napisała Grossmann, w Polsce tydzień po objęciu władzy przez Tuska udało się "spektakularne odzyskanie" publicznego radia i telewizji. Stacja TVP Info z tuby propagandowej PiS stała się w ciągu jednej nocy stacją przekazującą fakty. Z prawnego punktu widzenia była to kontrowersyjna, ale skuteczna akcja – czytamy w "SZ".
Przedstawiając sytuację w Brazylii, niemiecka gazeta zwróciła uwagę na ogromne szkody wyrządzone przez skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro, który próbował zmienić ustrój polityczny kraju. Jego program polegał na cięciach budżetowych w oświacie, pomocy społecznej i nauce, prywatyzacji państwowych firm, atakach na mniejszości, liberalizacji przepisów dotyczących posiadania broni oraz militaryzacji państwa - wyliczył dziennik.
Następca Bolsonaro, Luiz Inacio Lula da Silva, który objął urząd 1 stycznia 2023 r., określił system swojego poprzednika mianem "ekosystemu dezinformacji". Atakowany był Trybunał Konstytucyjny, doszło też do fizycznych ataków na dziennikarzy. Gazeta oceniła pozytywnie zmiany przeprowadzone przez Lulę w budżecie państwa. Więcej środków przeznaczono na oświatę i pomoc socjalną, wzmocniono prawa kobiet poprzez utworzenie osobnego ministerstwa, zahamowana została też rabunkowa eksploatacja środowiska.
Dużym sukcesem nowych władz Brazylii jest osądzenie i skazanie Bolsonaro – zaznaczyła w konkluzji "Sueddeutsche Zeitung".