Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef MKOl był na usługach KGB?

11 grudnia 2009, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Nie da się przewidzieć kariery agenta, ale można mu ją ułatwić, np. przeszkadzając konkurentom. Kiedy pojawił się pomysł, by został szefem MKOl, ZSRR wykorzystał swoje silne wpływy. Nie było większego problemu z wyborem" - tak o Juanie Antonio Samaranchu mówi rosyjski historyk.


Wiem to od człowieka, który go zwerbował, byłego podpułkownika KGB Władimira Popowa. Razem napisaliśmy książkę "KGB gra w szachy".


Rzeczywiście, proszę jednak zobaczyć, jakie decyzje podejmował MKOl pod jego przewodnictwem. Państwa socjalistyczne znajdowały się pod opieką MKOl.


Wszyscy wiedzieliśmy, że sowieccy sportowcy byli zawodowcami – zarabiali na sporcie, i to całkiem przyzwoicie. Jednocześnie przez MKOl byli uznawani za amatorów i mogli startować w zawodach międzynarodowych. Tymczasem sportowcy z USA, którzy zostali uznani za zawodowców, nie mieli takiej szansy. Zwiększało to liczbę zdobytych medali, którymi mógł szczycić się ZSRR. Inny przykład to zakaz udziału sportowców RPA w igrzyskach, czego zażądali Sowieci. A decyzja o organizacji olimpiady w 1980 r. w Moskwie? Po wkroczeniu Rosjan do Afganistanu prezydent Carter wycofał ekipę USA z zawodów. MKOl mógł poprzeć Waszyngton i zawiesić igrzyska czy zorganizować je w innym miejscu. Przecież skoro, jak pan mówi, Samaranch był takim frankistą, to miał okazję się zemścić na Moskwie za jej zaangażowanie w hiszpańską wojnę domową. Tymczasem antykomunista Samaranch stanął po stronie Breżniewa, a nie Cartera.


Pod koniec lat 70. został pierwszym ambasadorem Hiszpanii w Związku Sowieckim. Były frankistowski minister sportu kolekcjonował antyki. Hobby to kontynuował również w ZSRR. Przepisy dotyczące staroci były wówczas wyjątkowo rygorystyczne, więc Samaranch po prostu przemycał swoje cacka. Myślał, że KGB nic o tym nie wie. Kiedy bezpieka miała już wystarczającą liczbę kompromitujących dowodów, zaczęła szantażować dyplomatę. Samaranch miał do wyboru: albo zostać bohaterem skandalu, albo agentem. Wybrał to drugie. Gdyby się nie zdecydował na współpracę, dziś zapewne w ogóle byśmy nie wiedzieli, że ktoś taki istniał.

Zwerbowanie dyplomaty europejskiego państwa zawsze było sukcesem KGB. Istniało duże prawdopodobieństwo, iż po wyjeździe z placówki w Moskwie zostanie premierem lub kimś znaczącym w strukturach europejskich. Nie da się przewidzieć kariery agenta, ale można mu ją ułatwić, np. przeszkadzając konkurentom. Kiedy pojawił się pomysł, by został szefem MKOl, ZSRR wykorzystał swoje silne wpływy w tym środowisku. Nie było większego problemu z wyborem. Zresztą pozostaje honorowym prezesem MKOl do dziś.

Bez wsparcia Samarancha Rosji nie zostałoby przyznane prawo organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi w 2014 r. Sami Rosjanie myśleli, że to żart, przecież Soczi to kurort letni. To tak, jakby ktoś wpadł na pomysł organizowania zimowej olimpiady w okolicach równika. Rosja ma pod dostatkiem zimowych ośrodków. Skąd więc tak niecodzienny pomysł? Soczi jest kurortem rosyjskiej elity. Inwestowanie tam gigantycznych państwowych pieniędzy jest korzystne z punktu widzenia tych, którzy mają tam posiadłości, czyli nomenklatury. Za środki z budżetu powstaną tam ośrodki, które później przejdą w prywatne ręce. Olimpiada w Soczi jest pomysłem rosyjskich elit na zwiększenie stanu swojego posiadania. Bez Samarancha tego projektu nie dałoby się zrealizować.

rosyjski historyk mieszkający w USA, współautor książek "Wysadzić Rosję" oraz "KGB gra w szachy"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj