Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin zrywa umowę nuklearną z USA. Koniec 25 lat współpracy

27 października 2025, 14:59
[aktualizacja 27 października 2025, 15:20]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Putin
Putin zrywa umowę nuklearną z USA. Koniec 25 lat współpracy/Shutterstock
Rosja wycofuje się z jednej z kluczowych umów rozbrojeniowych z czasów końca zimnej wojny. Prezydent Władimir Putin podpisał ustawę wypowiadającą porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi o utylizacji plutonu wykorzystywanego do produkcji broni jądrowej. Dokument ten obowiązywał od 2000 roku.

Kreml uzasadnia swoją decyzję narastającym napięciem w relacjach z USA. Jak napisano w dekrecie podpisanym przez Putina, krok ten był odpowiedzią na "pojawienie się zagrożenia dla stabilności strategicznej w wyniku wrogich działań Stanów Zjednoczonych wobec Federacji Rosyjskiej".

Rosja domaga się nie tylko zniesienia sankcji wprowadzonych po aneksji Krymu w 2014 roku, ale też odszkodowań za poniesione straty. Te żądania pojawiły się w komunikacie cytowanym przez The Moscow Times.

Putin zrywa umowę nuklearną z USA. Koniec 25 lat współpracy

Zerwane właśnie porozumienie, znane jako PMDA, miało zredukować nadwyżki plutonu nagromadzone po likwidacji tysięcy głowic jądrowych. Każda ze stron zobowiązała się do utylizacji 34 ton materiału – ilości wystarczającej do produkcji nawet 17 tysięcy nowych głowic. Umowa, choć podpisana w 2000 roku, weszła w życie dopiero w 2011.

Jej celem było przekształcenie plutonu w mniej niebezpieczne formy, takie jak paliwo MOX, albo jego napromieniowanie w reaktorach jądrowych. To miało zmniejszyć ryzyko proliferacji broni atomowej i ograniczyć koszty przechowywania materiału.

Broń jądrowa znów w centrum uwagi

Na tle rosnącego napięcia geopolitycznego, decyzja Rosji rzuca cień na przyszłość rozbrojenia nuklearnego. Według Federacji Amerykańskich Naukowców (FAS), Rosja i USA wciąż posiadają łącznie około 8 tysięcy głowic jądrowych. To znacznie mniej niż w szczytowym momencie w 1986 roku, gdy liczba ta wynosiła około 73 tysiące – ale i tak wystarczająco dużo, by zniszczyć świat wielokrotnie.

Źródło: ONET, PAP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj